Na koniec jeszcze przeleciała nad ogrodem para kruków, od dwóch lat co jakiś czas przelatują
fajniusie te czeczotki
szaraczkami kończyłam dzisiejsze focenie
Dziękuję Sylwio
Dziś zdjęcia z pobliskiego lasu, staram się 2x dziennie wychodzić na spacer. Mam nadzieję, że w ten sposób wzmocnię nogi.Co dzień wydłużam moje spacery, a opaska sportowa liczy moje kroki.
Dziękuję Alicjo, tu na Ogrodowisku nauczyłam się, że jedna roślina ma podkreślać urodę drugiej, albo ją uzupełniać. Staram się dobierać rośliny tak, żeby do siebie pasowały.
Miło mi, że do mnie trafiłaś i Ci się u mnie podoba. U mnie rzeczywiście jest busz, dopóki sił mi wystarczy będę o niego dbała. Mam plan na ogród różany, bo wtedy będzie mniej podlewania, a u mnie kiepsko z wodą w lecie. Zamówiłam kolejne 11 róż, będę musiała ostro pogłówkować gdzie je wcisnąć na te moje gęste rabaty.
ja mam donice kwadratowe więc nie odpowiem odn usytuowania. Co do wysokości - wszystko zależy od tego czego oczekujesz od warzywnika - ja oczekiwałam głownie tego, że nie będę się schylać - stąd moje donice są "na 3 deski" 60 cm wysokości i jak dla mnie to idealna przewygodna wysokość. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest to, że wchodzi do takich donic ogromna ilość ziemi.
Jakby wrażeń było mało na jeden dzień w ogrodzie zasiadło stadko intrygujących ptaszków, przelatujących jak chmura owadów
podeszłam bliżej i okazało się, że przyleciały czeczotki Nigdy ich u nas nie było
Dosłownie zdążyłam cała w euforii wejść w podwórko gdy usłyszałam stukot, a to oznaczało dzięcioła....
a chwile potem pierwszy raz widziałam toaletę piór u dzięcioła
Gdy usłyszałam jak wołają patrz na niebo nad ogrodem co Ty fotografujesz zobacz co tracisz!!!..... Nie minęło 3 minuty od poprzedniego drapieżnika gdy nadleciał kolejny....
W trakcie robienia sesji czyżykom nadleciał drapieżnik w zaskakującym ubarwieniu....i nim zooma wyłączyłam to tylko ogon było widać, piękny był, ale nie wiem co za on.....
gdyby nie był tak rzadko w Polsce i Europie spotykany to bym powiedziała, że to był Kaniuk....
Dziś miałam bardzo ptasi dzień w ogrodzie, pojawiło się kilka niespodzianek
ale zacznę od tego, że najbardziej ze wszystkich miscantów w ogrodzie wyjedzone kwiatostany ma zebrinus
to znane mazurki, nocują w stercie gałęzi koło szałasu
dzwońce też są co roku