Scena jak z Narnii
Brakuje tylko starej szafy, by przejść przez jej drzwi
Agnieszko, w Nowym Roku....nowej nadziei, by już tylko było lepiej
Dużo sił i optymizmu, ale przede wszystkich codziennych małych radości. To one pomagają pokonać smutki.
Mam wrażenie, że u mnie było dokładnie tak samo Jakoś sprawniej mi poszło w ubiegłym roku przy dużej ilości osób na Wigilię. Ale teraz już same święta i czas po to tak bardzo potrzebny reset przy ulubionych robótkach, książkach i filmach. I czas na wreszcie oszroniony ogród
Gosiu, miła niespodzianka
Już od dawna wiem, że przed świętami zapasu czasowego nie będzie i dlatego coś tam dłubię z dużym wyprzedzeniem czasowym, czyli teraz. A i tak często coś tam wymyślę w ostatniej chwili, jak na przykład tutaj. Zawsze tu wieszałam koronkowe bombki, wystarczyło dodać resztę, tym bardziej, że em dorwał się do żywopłotów, mogłam wykorzystać zielone
i powiesić w innym miejscu anioły
Chcialam wam pokazac rosline, ktora posadzilam we wrzesniu i wygladala tak jak na zdjeciu a teraz w zimie, tak sie zagescila i jest tak piekna, ze az brak slow. Nie spodziewalam sie, ze pod koniec sezonu, tak jeszcze moze sie zagescic.
Dziękuję
Koniki pod choinką stoją aby psy pod nią nie przechodziły i bombek nie zrzucały. Działa.
koniki.. jeszcze jeden zgubił ogon, muszę to poprawić i przy okazji rośliny w szkle, kiedyś Renia - Ryska o nie pytała. Najlepiej rosną w słojach na północnym oknie, niektóre nie były otwierane od lutego ub. roku
Z wioską dużo pracy teraz nie było, wystarczyło ustawić i umocować światełka. Natomiast wszystkie domki poza ceramicznymi oczywiście robiłam w ubiegłe ferie zimowe, klejenia i oklejania, malowania było sporo. W tym roku dodałam im tylko wianuszki w trakcie
Dziękuję Ci spełnieniem marzeń będzie m.in. wywiezienie nadmiaru ziemi spod folii i dokończenie rabaty. W zasadzie to większość rzeczy na nią mam z własnego urodzaju, tylko to trzeba zrobić- mieć czas i siły. Rabata będzie trawiasto-różana i trochę zimozielona. W zeszłym sezonie cały miesiąc wywoziłam połowę ziemi więc sądzę że w tym roku to skończę. Trzymaj kciuki.
A tu fotka z perspektywy bocznej- widać połać folii. Z przodu hortensje Silver Dollar, mam na nie widok z okna kuchennego a dalej muszę podzielić Variegatusa bo najlepiej zniesie zalewanie i będzie mnie odgradzał od sąsiadów, pójdzie tam jeszcze kilka tui pomiędzy.
A przed trawami i tujami będą Róże wyższych rozmiarów- mam dwie NN które kwitną do samej zimy, nawet teraz przy ostatnich przymrozkach zdobiły. I jeszcze Goethe czeka na przesadzenie. Ogrom tego do zrobienia
Taką samą w zeszłym roku stąd wywalałam a teraz wróci spowrotem ale już w innym układzie roślin. Jeszcze mam 2 bordowe niskie które może też tutaj trafią. Czas pokaże...
Musisz mieć zaciszne miejsce bo nawet mój stary ciemiernik nie daje oznak chęci kwitnienia.
Ten uroczy ciekawe kiedy siewki od Ciebie u mnie zakwitną bo narazie nic na to nie wskazuje, wydaje mi się że będą potrzebowały jeszcze jednego sezonu żebybobrosnąć w liście i nabrać masy. A może mnie zaskoczą...kto to wie.
Zuza, mam nadzieję, że to Elisabeth, trochę jestem jeszcze niepewna. Niestety w ubiegłym roku miała tylko jednego kwiatka i wyglądał tak od początku kwitnienia do końca (wstawiam chronologicznie):
na początku w ostrym słońcu - bardzo jaskrawy:
później już lepszy ten kolorek: