Dziękuję Aganiu
Od pierwszej chwili wszyscy zakochaliśmy się w tym maleńkim dziubdziulku. To najsłodsza kruszyna na świecie. Cała rodzina oszalała na jego punkcie bo to bardzo długo wyczekiwany synuś, wnuczek, prawnuczek.
Trzymam mocno, mocno kciuki za maleństwo i młodych rodziców!
Też Cię ściskam Aganiu
tak mamy nasypane i stale dosypuje
wszelaka zwierzyna przeczesuje ogród w poszukiwaniu pokarmu
to wszystko ślady z dzisiejszej nocy
i wszędzie gdzie zaciszniej tak wygląda
te wiosną przesadzone ratowane po zalaniu...ciekawe czy dadzą radę zimę przetrwać
ptakom też zimno, tulą się jak mogą, a jak do karmników sypię to dzisiaj o mało nie zaliczyłam z jednym zderzenia czołowego
Grażynko, wymiziałam całą trójkę+ kota, wszyscy zadowoleni.
Dominiko, zimy mam już dość, stad te ciepłe wspomnienia.
Gosiu, widziałam zimę u Ciebie, tam wygląda to malowniczo, i śnieg nikomu nie przeszkadza. Masz rację z tym parkowaniem, zima potrafi utrudnić życie. Miejmy nadzieję, że wkrótce sobie pójdzie i ustąpi miejsca wiośnie.
Dziękuję Sylwia
Maleństwo jest cudowne i długo wyczekiwane i radość z narodzin wielka.
Cieszę się że nasionka dotarły. Reszta wiosną jak śniegi zejdą. A napadało sporo, oj napadało.
Bardzo, bardzo dziękujemy
To szaleństwo Iwonko to od paru miesięcy trwa, a kieszeń bardzo sie uszczupliła bo babcia zwariowała totalnie. Nie mówiąc już o rodzicach
Troszkę odetchnęliśmy Iwonko bo kosztowało nas to sporo stresów...nie ukrywam.
Teraz oby zdrowie maleńkiemu dopisywało, a młodym Rodzicom cierpliwość.
Oj teskno mi, tęskno Choć przez okno śłońce i śnieg wyglądają fajnie , gorzej jak trzeba było w czasie zamieci do weta jechać i wtedy tak fajnie już nie było .
Ja zdecydowanie ciepłolubna jestem .
kilka fotek uwieczniających że śnieg był )