Ja myślę, że się uwijają, żeby jak najszybciej nam coś już pokazać. Coś - czyli wianki.
Ja zmykam, na ogrody, żeby nie czuły mojego oddechu na plecach.
Gapa ze mnie, rzeczywiście nie pomyślałam, że latarenek w ogrodzie jeszcze nie masz, co nie znaczy, że ich wcale nie masz
Staram się pracować za dnia szczególnie zimą, ale jak mam dużo spraw, to pracuję również w nocy, szczególnie jak córcia już śpi
Wiosną lub latem wygrzebię z pudeł i zakamarków wszystkie moje "skarby" do ogródka i zrobię zdjęcia
Pozdrawiam Tess
Tess to szukaj lekarza.... takiego, które nie będzie wszystko jedno.... uważam, że u nas pacjenci traktowani są okropnie.... począwszy od dzieci, które z tempreatura musza wystawać w kolejkach pod gabinetem, po osoby starsze, którym nie chce sie pomagać.... Trzymam kciuki
....Witaj Tess....wspaniały prezent dostałaś od Mikołaja...piekne te latarenki...
...jak moje poprzedniczki zauważyłam równiez piekny kominek...super
...i dopadł Cię wirus wiankowania... kolejny talent Ogrodowiskowy...pozdrawiam cieplutko...
Danusiu, zaglądam do Ciebie codziennie, ale rzadko piszę, bo codziennie pisałabym to samo "piękny, śliczny, cudowny".
Inspiracje i wiadomości tu zamieszczane chłonę jak gąbka.
Tesiskam porannie