Pozdrawiam Ewo serdecznie Niemoc mnie ogarnęła straszna, ale trzeba zakasać rękawy i nadrobić zaległości, tym bardziej, że przyjemnie powspominać lato:
Na tym zdjęciu brakuje mi drzewka, które by zasłoniło słup. Czytam, że umbry planujesz, ale nie udało mi się zorientować w którym miejscu mają być, może tu?
Zaglądam na chwilkę, bo jeszcze psi spacer mnie czeka. A za oknem śnieg. Dziękuję za różyczkę, To wywołało wspomnienie o mojej ulubionej, niestety już umarłej. Ale fotki mam. Szkoda, że zapachu się nie da zachować.
Trzymaj się ciepło.
Dziękuję Alusiu. Kwiatów nigdy za wiele. A w dodatku takich ślicznych. Miałam kiedyś taką, ale niestety skończyła żywot, może jeszcze ją upoluję w Netcie, nazywała się golden showers.-złotowłoska, i miała cudowny zapach. Będę szukać w marcu- oto ona
Może ich po prostu nie zauważyłaś Kasiu
Ja dzisiaj siedzę cały dzień w domu i miałam szczęście je obserwować. Jakieś maluchy przypominające pieżgę się pojawiły, ale są tak ruchliwe że zdjęcia nie udało się zrobić.
Wiola ja myślałam, że mam tłuściutkie snopki, ale Twoje jak zwykle bardziej tłuste
Fajnie Twój ogród się prezentuje, nawet z mokrymi nieco klapniętym trawami.
A wiesz, że już ścięłam Red Baron - nie mogłam na nie patrzeć.
Marysiu.
Kosy oskubały już rajskie jabłuszka, kręcą się pod karmnikiem to dostały jabłko.
Troszkę je skubią, ale słonecznik chyba bardziej im smakuje.
Grubodziób dzisiaj cały dzień gościł się w stołówce więc ma specjalną sesję.