Mirelko,ściskam mocno i mam nadzieję, że Kubuś polubi przedszkole. 3 latek to jeszcze maluszek i nie ma co się dziwić, że tak przeżywa. Do tej pory cały czas był z mamą w domu to teraz przedszkole jak kara. Pamiętam moje odprowadzanie Młodego do przedszkola-koszmar i nigdy więcej. Młody ryczał i ja beczałam Teraz to z radością wspominamy ale wtedy nikomu nie było do śmiechu.
Wiem, że u nas w przedszkolu jeśli taki maluszek nie może się zaaklimatyzować to rodzice rezygnują- oczywiście jeśli nie pracują i mogą sobie pozwolić na bycie z dzieciaczkiem w domu.
Powoli zacznę Was przygotowywać na widoki do których nie jesteście przyzwyczajeni na forum Nikt nie pokazuje bajzlowników, brzydkich ścian itd. Zimą będę myśleć nad elewacją i będą musiały pojawić się zdjęcia całego mojego domu więc zaczynam od dziś przyzwyczajać Wasze oczy do brzydactwa...
Donice z buksami przed domem i bakopa...
Wieje dzisiaj od rana, zaczaiłam się z aparatem i czekałam na mocniejsze podmuchy! Falujące gracilimusy
Paweł, gracki przez pierwszy miesiąc super wyglądały w tych donicach Sztywno stały, były idealne. Póżniej korzenie zaczęły wariować, trawy rozchylać się na boki i robił się bałagan. Musiałabym co miesiąc, dwa dzielić gracki i od nowa mniejsze kępy wsadzać a to trochę robota głupiego
Choć muszę powiedzieć, że kocham gracilimusy i bardziej mi się podobają w donicach niż bukszpany!
U mnie od godziny pada! Mam nadzieję, że i w tygodniu będzie popadywać
Z buksami to wiesz...donice straszyły
Cieszę się, że peszel zdaje egzaminLej dużo wody i dojdą do siebie.
Masz taką mapę gdzie są zaznaczone dokładnie wszystkie atrakcje Doliny Baryczy? Interesują mnie wszystkie punkty widokowe, ruiny zamków, dokładne oznaczenia stawów... Szlaki rowerowe, konne, wodne mam i znam
A wiesz może czy dla Rudy Sułowskiej został wydany jakiś dokładny przewodnik z mapkami szlaków turystycznych i rowerowych??
Kasiu, odpukać nie narzekam Pierwszy rok bez żadnych mszyc, przędziorków, zdobniczki itd., na chwilę tylko nornica się zadomowiła ale i ja wypędziłam domowymi sposobami
Mam nadzięję, że na koniec sezonu będę mogła powiedzieć: Pierwszy sezon bez chemii w ogrodzie