Danusiu, ależ niespodzianka witaj ♡
Tak, ta wiklina jest ohydna... takich mam pomysłowych sąsiadów... tył wiklina, bok jakaś mata plastikowa, którą na szczęście przysłoniłam roślinami.
Plan na zasłonięcie wikliny jest, planuję będzie płot drewniany z takich poziomych desek. Bardzo mi się to podoba. Niestety wykonawcy muszę co pół roku przypominać, że czekam...
To musiałaby być duża donica dla niej bo w 1 sezon z malutkiej sadzonki robi dużą kępę.
Koło się robi. Dzisiaj znowu zdarłam trochę darni.
A kształt głównej rabaty już skorygowałam. Zostanie tylko na wiosnę sadzenie a bardziej rozsadzanie i dzielenie tego co za wielkie urosło. Głównie będę dzielić moje ukochane hakonki. Ale też turzyce i sporobolusa. Przesadzę azalie japońskie do przodu a z tyłu dam rudbekie.
Jedynie koło zostaje mi do wymyślenia .
Dzisiaj na szybko dosadziłam konwalniki. A pęcherznicę muszę kiedyś wysadzić bo jej nie lubię i dać w to miejsce coś jasnego.
Dziękuję, napewno posadzę gdzieś u mnie, bo bardzo ładna. Dopytam jeszcze miłorzęba. Sucho pod nim, czy w miarę?
Mam ochotę wyrzucić dwa nie najpiękniejsze szmaragdy i w ich miejsce dałabym ginko bilobę. Robiłam w tym roku z liści miłorzębu nalewkę na pamięć
Sylwia, Twój karczoch jest taki zielony jak na zdjęciach? Ja mam takiego srebrnego, w dodatku w macie Kupiłam najzwyklejsze nasiona a wygląda super. Szkoda, ze nawet pąków się nie doczekałam, może w przyszłym roku zakwitnie.
Dzisiaj cały dzień pochmurny.
Zakończyłam prace w ogrodzie.
Pozostały jeszcze pelargonie. Trzeba by je jakoś przechować, ale muszę Was dopytać jak?
Na zakończenie dnia chmury się schowały i Kamienny złapał ostatnie promyki zachodzącego słonka.
Kupiłam w tym roku werbenę patagońską, która okazała się być werbeną żyłkowaną. A że ładnie kwitła to posadziłam ją na rabacie.
Podobno nie zimuje i to chyba dobrze bo się bardzo mocno rozłazi rozłogami a mam ją od lata. Wykopałam ją dzisiaj i lekko się zdziwiłam jak daleko wypuściła rozłogi.