Oj, octu to bym się bała stosować! Ryzykant z Twojego taty, że się nie bał ?
Skoro już dziewczyna z za miedzy powiedz jak Twoje roślinki przetrwały ostatni przymrozek? U mnie oberwał orzech, hortensja "Romance" no i niestety - magnolia .... z żółtej stała się czarna Jak u Ciebie?
I tu się zdziwisz Marzenko Pogoda była słoneczna i ciepła, zmusili mnie o 12,00 do obiadu...i pojechaliśmy Z rozpędu, bez aparatu (ale telefonowe zdjęcia mam...magnolia w pełni) i już znowu w Zabrzu jestem. Jutro dalszy ciąg świąt, córka już po dyżurze.
i magnolia pokazuje swoje wdzięki
kocimiętka od Ewy też kwitnie
i bratki znalazły u nas swoje miejsce
Salixy wciąż piękne mimo że wciąż nie mają stałego miejsca