Niesamowicie daje kopa tamto miejsce, najwięcej robie w dniu przyjazdu i pierwszy dzień po, na trzeci mam już kryzys siłowy ...
Fajnie mieć dwa światy z różnymi porami kwitnienia, na południu kolory szaleją
Jeden dzień deszczu, słoneczko, ciepełko i kwitną brunery, jarząb wypuszcza soczyste liście, za chwilę zakwitną Amanogawy. Pęcherznica Magic Ball ma kolejny etap zmiany koloru
Ojej dziekuje! Teraz czasu bardzo mało bo okres rozliczeniowy trwa ale po takich słowach wyleciałam na ogród cyknąć parę fotek bo czas jest cudowny a ogród południowy w rozkwicie
Skrzynia dość spora, bo płytki są rozmiaru 120x120.
Właściwie w sumie to pozostałe płytki już są ułożone. Mam nadzieję w tym lub przyszłym tygodniu ekipa już się wyniesie. Tylko na te płytki czekaliśmy. Potem jeszcze meble, lampy i kilka pierdół.
A na polu bez spiny
Nic nie trzeba pielić, zamiatać, myć. Ogólnie zero cackania
Posadziłam lilaki kopane z rowu pod płotem od strony rolnika. Wsadziłam też w rogu od tego samego rolnika trzy sztobry wierzby białej płaczącej. Zobaczymy co z tego przeżyje
Wyznaczyłam kawałek pod łąkę kwietną. Trzeba to teraz oczyścić trochę z chwastów, wyrównać.... i można siać. Też na próbę
Na fotkach kawałek pola na którym aktualnie coś robię