Reniu, najważniejsze aby hortki się nie pokładały. W tamtym roku uginały się bardzo i nerwa miałam strasznego...w tym roku konkretnie zostały przycięte i mam nadzieję, że będą stały prosto Ja nie to będziemy się żegnać z limkami.
Kasiu, nie jest zle. Potrafię już docenić co mam i ile pracy za nami...Oglądaliśmy wczoraj z eMem stare zdjęcia i sami byliśmy zaskoczeni ilością wykonanej pracy