Kasia, Kasia, Polinka- pokuta odrobiona, nawet zadośćuczynienie zaliczone, teraz wnerwiam się bo nie mogę się wygrzebać z chorób, łóżko mnie wciąga, ogród nie interesuje, nawet kawa nie smakuje...
czekam na lepsze dni
Ja też ostatnio właśnie kupowałam kostrzewę na zielony dach..jakaś dzika odmiana ...i podobnie mimpowiedział hodowca , jak pisze Polinka tzn ze po kwitnieniu wyciąć on zresztą był bardziej radykalny ,mna kazał wyrąbać ffszystko ,żeby się przed zimą odnowiła a kostrzewy miał zarąbiste
Gdzieś z boku wąską łopatką wykop dziurę i sprawdź czy na głębokości ok 30cm nie masz istnej pustyni... jeśli tak to w odstępach godzinnych, dwugodzinnych lej wodę kubłami, by nasączyć głębsze warstwy. U mnie tak odkryłam... niby porządnie popadało -raz- ziemia niby mokra, a w trakcie przesadzania zobaczyłam, że głębiej w korzeniach sahara
Osz!! Chciałam zmienić temat na coś przyjemniejszego a tu taki odzew na dekoracje Już trzęsę portkami!
Przed chwilą dostałam info, że wianki mchowe odpadają z drzwi...
Polinko myslałam bardzo podobają mi się trawy. Na części z rododendronami mam z tyłu po prawej miskanta Graziela i 2 zebrinusy po lewej za Rh pierwszym od lewej. Na pozostałej części nie wiem gdzie co i jak? Variegatusa nie mogę dostać u siebie a miały być aby rozjaśnić tło za Rh.