Utworzyłam z nich obrzeże chociaż ta wyższa się nie bardzo nadaje
Turzyca jakieś tam pazurki ))))to ta niska,młode sadzonki dzieliłam moją starą kępę .Ta wyższa to "Dance" chyba też turzyca,ale to ktoś musi jednak mądrzejszy potwierdzić bo nie wiem gdzie etykieta w tym momencie
W sobotę razem z Bożenką EPODLAS byłyśmy u Małgochy1960 i na Agrze 2012 w Rypinie, gdzie była wystawa i i sprzedaż roślin ozdobnych i nie tylko. Stoiska z roślinami bogato zaopatrzone i nie byłyśmy w stanie się powstrzymać od zakupów
- nabyłam hortensje Phanton i Vanille Fraise
- Pervoskię
- szałwię Barbulę
- żurawki, w tym Marmelade
- slazówkę
- słonecznice na skalniak
- dziewięćsił
- przetacznik różowy
- trawy turzyce włosiaste zieloną i brązową
- pierwiosnki
Aniu, ależ superzaste zakupy!
Nie mialam pojęcia o istnieniu szałwi Barbuli
Idę zaraz poczytać o niej
O, i ja podzielam zdanie Beaty
Narzekam na swój ogród, bo zapuściłam go okrutnie , Ale własnie to mi się podoba - że każdy ogród jest inny. Nie ladny i brzydki, tylko inny
I ta inność jest cudowna, często też inspirująca.
Wpadłam do Ciebie, Kondziu, żeby uprzedzić, że publicznie napisałam, że Cię uwielbiam
Uwielbiam za to, że lubisz kopytnik
Uprzedzam, żebyś w temacie był, jak gdzieś w ramach krzyżówek/łamigłówek ogrodowiskowych na to trafisz
Tak, cztery kobiałki będą lepiej nawet wyglądać
Wiesz, że zainspirowana Twoimi łubiankami wyciągnęłam z zakamarków swoje i zrobiłam w nich dekoracje jesienne? Wprawiłam tym małża w totalne zdumienie, co miało swoje dobre strony, bo tym sposobem osiągnęłam to, co dawno chciałam osiągnąć - zeby mi na starociach wyszperał cynowe podłużne pojemniki
Styropianem grubszym służę, tylko jak Ci go dostarczyć do tego Krakowa? Tylko posłaniec wchodzi w grę, za dużo zachodu z pocztą czy kurierem. Taka wygodnicka jestem
A ja tylko na wejsciowej rabacie bedę miała korę. W pozostałej części ogrodu już mam i będę miała rozsypaną trawę. Robie tak w moim wiejskim ogródku, i roboty mam o wiele mniej.
Danusia też sypanie trawą Gosi nakazała, znaczy - że można i wręcz należy
I dla kieszeni lżej
Miłego dnia wszystkim
My też wszystką skoszoną trawę sypiemy pod rośliny . Też uważam ze to dobry sposób i wzbogaca ziemię ale jednak całkowicie chwastów się nie uniknie bo i tak rosną.Trawa o dziwo wcale mnie nie razi na rabatach a pewnie powinna jak tak nie lubię kory. Pozdrówka Tereniu.
A ja tylko na wejsciowej rabacie bedę miała korę. W pozostałej części ogrodu już mam i będę miała rozsypaną trawę. Robie tak w moim wiejskim ogródku, i roboty mam o wiele mniej.
Danusia też sypanie trawą Gosi nakazała, znaczy - że można i wręcz należy
I dla kieszeni lżej
Ciebie uwielbiam za całokształt Stosunek do kopytnika ma tu absolutnie drugorzędne znaczenie
Ale jak nie dasz linku w podpisie, to Cię mniej uwielbiać będę
Galimatias musi odejść !
Czekam na nowy rozdział mojego ogrodu
Zaczęłam pisać pierwszą kartkę Jak skończę - rozpocznę nowy wątek Wtedy i podpis się znajdzie
Galimatias musi odejść !
Czekam na nowy rozdział mojego ogrodu
Zaczęłam pisać pierwszą kartkę Jak skończę - rozpocznę nowy wątek Wtedy i podpis się znajdzie
Trzeba tylko ogłosić konkurs
... i już
Rozumiem, galimatias ma taką negatywną wymowę.
Dołujące, a przecież Ty optymistycznie teraz musisz, do przodu
To daj przejsciowo choćby cos w rodzaju: Koniec galimatiasu
Bo zauważ, że wątek nadal nosi nazwę "Zielony galimarias"
Ja w ogóle nie lubię klimatów świerkowych. Choć mam. Sadzisz brzóski?
No, sadzę I jarzębiny posadziłam dwie, a nawet lipy mi się przy domu zamarzyły...
Kiedyś przy każdej wiejskiej chacie od południowej strony rosło duże drzewo, najczęsciej lipa. Choć tutaj są to najczęściej graby.
Miało to swoje uzasadnienie. Wiadomo, mądrość ludowa przekazywana przez pokolenia zawsze miała swoje uzasadnienie
Drzewo dawało cień w upalne dni
No to sobie zamarzyliśmy z M. lipy. Jakoś tak w środku lata, kiedy w domu z gorąca nie sżło wytrzymać I posadzilismy je też w środku lata
Myśleliśmy, że padły, bo straciły wszystkie liście i tylko kilkutki do palików przywiązane zastaliśmy przy następnej bytności
Ale nie! Jedna chyba nie dała rady, ale druga wypuściła listki!
Wiem, ze nie dożyję chwili, gdy przerośnie dom i da tyle cienia, by dać chłód w środku. Ale zawsze chciałam mieć lipę
Do dziś nie rozumiem, jak to się stało, że kiedy urodziły się dzieci, nie wiedzieliśmy o tym starym pięknym zwyczaju: kiedy rodzi się syn, sadzi się dąb; kiedy córka - lipę.
Ciebie uwielbiam za całokształt Stosunek do kopytnika ma tu absolutnie drugorzędne znaczenie
Ale jak nie dasz linku w podpisie, to Cię mniej uwielbiać będę
Galimatias musi odejść !
Czekam na nowy rozdział mojego ogrodu
Zaczęłam pisać pierwszą kartkę Jak skończę - rozpocznę nowy wątek Wtedy i podpis się znajdzie
Ciebie uwielbiam za całokształt Stosunek do kopytnika ma tu absolutnie drugorzędne znaczenie
Ale jak nie dasz linku w podpisie, to Cię mniej uwielbiać będę
Galimatias musi odejść !
Czekam na nowy rozdział mojego ogrodu
Zaczęłam pisać pierwszą kartkę Jak skończę - rozpocznę nowy wątek Wtedy i podpis się znajdzie