Pachnący ambrą
20:33, 05 sie 2020
I część z przodu domu, z którą najpierw będę potrzebowała zrobić porządek.
Było:
Jest:
Ta skrzynia to wytwór mojego męża. Trzyma tam piasek na wypadek powodzi, które tu często się zdarzają. Ale obiecał mi, że przeniesie ją w inne miejsce. Planuję tam dosadzić tuje, żeby uzupełnić już istniejący szmaragdowy żywopłot. Muszę też jakoś zasłonić studzienkę, ale o tym jutro.
Było:
Jest:
Ta skrzynia to wytwór mojego męża. Trzyma tam piasek na wypadek powodzi, które tu często się zdarzają. Ale obiecał mi, że przeniesie ją w inne miejsce. Planuję tam dosadzić tuje, żeby uzupełnić już istniejący szmaragdowy żywopłot. Muszę też jakoś zasłonić studzienkę, ale o tym jutro.
Bardzo proszę o pomoc w zdiagnozowaniu problemu, z jakim walczę od dłuższego czasu. Trawnik założony trzy lata temu. Z rolki, więc nie znam za bardzo składu. Od początku nie był idealny, ale ogrodnik twierdził, że dojdzie do siebie. Rok po założeniu miałem wysyp grzybów, w kolejnych latach już ich niebyło, ale na części trawnika pojawiły się dziwne ogniska. Wiosną było ok, wczesnym latem po kilku deszczowych dniach trawa zaczęła miejscami żółknąć, ostatecznie zostawiając placki z częściowo przesuszonymi źdźbłami w odcieniu według mnie różowawym. Nawożenie i nawadnianie raczej prawidłowe, ph zbliżone do obojętnego, koszenie dwa razy w tygodniu. Wrzucam poglądowe zdjęcia.
