Tess ten zawijasek kółko bukszpanowe mi się podoba baaaardzo!! przekonałaś mnie bo od dwóch dni byłam za rombami
Ale dla mnie jednak zawijaski!!! Ja jakoś sie w rokoko nie odnajduję, ale Ewa TU RZĄDZI!!!
Bogdziu, jesien idzie, oj idzie. Najpiekniejsze pory roku za nami, ale tez i przed nami. Jak Twoje cisnienie w te wahania pogodowe???
Bociusiu dzięki , moje ciśnienie w jak najlepszym porządku. Zmieniono mi całkowicie leki i ciśnienie się skończyło, niestety zaczęły mi puchnąc nogi czego nigdy wcześniej nie było no to sobie zmniejszyłam dawkę leków i wszystko jest dobrze ciśnienie w normie i nogi też. Tyle lat nie mogli mi trafic z lekami aż w końcu się udało.
Liczę jeszcze na piekną jesień i oczywiście na okres przemiły czyli grzybobrania, mam nadzieję że po dwóch latach chudych ten rok będzie pod tym względem tłusty. Pozdrawiam Cie serdecznie.
O, to dobrze, że nareszcie utrafili Ci z lekami Bo mnie nie mogą.
Ciekawi mnie, ile lat muszę czekać, żeby utrafili? Ile to u Ciebie trwało, Bożenko?
Doczytałam, że to jednak są kanie Tak sądziłam, ale jako że z grzybami trzeba daleko idącą ostrożność zachować, więc nie mogłam zdecydowanie potwierdzić
16 lat ciągle miałam wysokie ciśnienie najmniej 180 a najczęściej 200 a przy złej pogodzie 260 ( bardzo często) z drugim bywało lepiej bo koło 80 ale i 108 też sie zdarzało., ale teraz jest dobrze ale mam inny kłopot zobaczę co jutro powie lekarz.Pewnie nic nie powie tylko jakieś badania będą potrzebne.Pozdrawiam Teresko.
Bożenko baaaardzo się cieszę!!M widze, że wreszcie na kompetentnego lekarza trafiłaś na puchniecie nóg pewnie jakiś diuretyk by się jeszcze przydał Powiedz koniecznie o tym przy kolejnej wizycie u lekarza
Udanego pobytu w W-wie, dużo wrażeń, no i na jakoweś zdjęcia liczę.
Jak nie odeśpisz dzisiaj to na pewno w drodze powrotnej do domu
Dzięki, Marto za informację Będę czekać z niecierpliwością
A Ty Julka, tak się nie rozpychaj Pani tu nie stała, proszę pani
No to ja pierwsza w kolejce
Zamierzam wpaść na Zieleń. Dziś rano w drodze do pracy mijałam wystawę. Piękne brzózki z wrzosowiskiem kątem oka tylko uchwyciłam, bo się do pracy spieszyłam. Ale jak będę wracać, to zdjęcie telefonem cyknę
Idę szukać zdjęcia Finki, bo choć pewnie po kolorze oczu poznałabym na pewno, to przecież nie będę każdej napotkanej kobiecie w oczy zaglądać Może to opacznie zostać zrozumiane
Tess nie bądź taka zaborcza, u Ciebie w okolicy pełno żurawkowego szaleństwa, a u mnie w okolicznej szkółce (jak mawia pracujący tam pan) są tylko dwie odmiany:bordowa i żółta
Cóż mi pozostało...liczyć tylko, że Finka z wysyłką ruszy
E, nie analizuj tego nawet
Wydawało mi się, że będziesz miała dużo tego trawnika. Ale przeanalizowałam i wychodzi, że nie
Więc wszystko oprócz paleniska i grilla - wykreślamy
Zaglądnęłam, a tu Martek ma kłopot i zmatwienie...
Będzie dobrze, Martuś
Musi być!
Piękne kfiatki pokazałaś na dobranoc
Jak ma na imię ta róża? Bardzo ładna jest I jak Ci się sprawuje?
Mam na działce tylko 3 róże w tym pnąca mocno ucierpiała po zimie i wydałam niedawno z 5 łodyżek z czego są dwie i nie kwitną .
Róża to Leonardo da Vinci zakup tego sezonu więc nie wypowiadam się jeszcze jaka jest w uprawie.
Miałam dwa kwitnienia ,doszły jej ze środka gałązki ,przyrosty nadal ma pąka i być może z młodej gałązki jeszcze coś wyda .To parkowa róża przypuszczam,że odporniejsza niż wielkokwiatowe dlatego ją kupiłam.
Druga też parkowa z wiosny
Irenka, jak Ty to robisz? Jak znajdujesz na wszystko czas? Daj receptę, plissss!!!!
Najlepiej będzie jak po ogóraski przyjedziesz do nas, może nasze pobojowisko natchnie Cię i pomożesz nam coś wymyślić. Mi już łapki opadły. Dlatego nie wychodzę, nie gapię się, nie myślę o tym. Zajęłam się póki co przetworami...To mi lepiej wychodzi.
Ogórki zaległy już w studni...cztery 5l butle. Jedna jest Irenkowa!
Pozdrawiam i idę na wirtualny spacer kojący moją duszę, po Twoim ogrodzie.
jak znajduję czas, hym..po nocy, więc sąsiedzi już niedługo będą mieli regionalny serial ze mną w roli głównej, w weekendy, o ile niespodziewani goście wybawią z trudów pracy, w wolnej chwili z doskoku; ale zawsze jest coś pomiędzy, dom, czy ogród, no bo praca wiadomo, musi być, jakoś trzeba na chleb zarabiać
a wiesz, że przyjmuję twoje zaproszenie i wybiorę się nie dość, że czekają na mnie ogórasy, to jeszcze może coś, widząc na żywo- bo ja wzrokowiec, podpowiem
masz piękne miejsce z wielkim potencjałem!!!
O masz Irenka znowu w odwiedziny sie wybiera Pędziwiatr z Ciebie
Podziwiam
Treniu, jakbyś słyszała jak oni o tych ogórasach mówili, sama byś pędziła
mamy blisko do siebie, tak z 50-60 km, 40 minut i jestem
Neszko, też zakupiłam miskanta M.L. Piękny jest Taki delikatny, jak napisałaś.
Beta, brzozy sa piękne, ale moim zdaniem trzeba mieć nawadnianie w ogrodzie, żeby pod nimi coś chciało rosnąć. Danusia sadzi brzozy i pieknie to wygląda, ale Danusia zawsze wraz z zakłądaniem ogrodu zakłąda nawadnanie.
Oj jest cudny ten miskancik. Mój zdecydowanie ulubiony. Chociaż zaraz zaraz, za wiele to ja ich nie mam
Neszko, też zakupiłam miskanta M.L. Piękny jest Taki delikatny, jak napisałaś.
Beta, brzozy sa piękne, ale moim zdaniem trzeba mieć nawadnianie w ogrodzie, żeby pod nimi coś chciało rosnąć. Danusia sadzi brzozy i pieknie to wygląda, ale Danusia zawsze wraz z zakłądaniem ogrodu zakłąda nawadnanie.
No widziałam, ale może się nieprecyzyjnie wyraziłam. Obliczyłam tak na oko, że wyjdzie ci trawnik o pow. około 350 metrów. Może źle obliczyłam, to mnie popraw.
Po co Ci taki wielki trawnik?
Przecież chłopaki już niedługo przestaną kopać piłke na ogródku, zapewniam Cię
To może zrobić to, co zaproponowała Gosia, ale zmniejszone (dużo), potem zrobić alejki żwirowe, a za nimi dopiero rabaty. Obwiedzione ramkami albo nie. Albo - jesli to za szerokie rabaty, to za ścieżkami jeszcze rabatki z obwódką i kwiatkami a dopiero dalej rabatki z piętrowyni nasadzeniami.
Wówczas przesłoniłoby się tego grilla, byłoby też uzasadnione (optycznie )odsunięcie obwódki od niego.
Ja tego nie narysuję.
I więcej pomysłów nie mam. Ten też pewnie głupi,
Ten grill i palenisko komplikuje wszekie ruchy.
Wracamy do fal....?
Tessi, bo lubię zielony dywan trawnika. Podobają mi się ogrody angielskie, a tam trawnik i kfiatki nade wszystko...
O grilu i palenisku przekaz jasny.
Reszty nie kumam.. Alejki wzdłuż rabat?....
Mówiłam, że mnie to przerosło...
jak chwast
Irenka, jak Ty to robisz? Jak znajdujesz na wszystko czas? Daj receptę, plissss!!!!
Najlepiej będzie jak po ogóraski przyjedziesz do nas, może nasze pobojowisko natchnie Cię i pomożesz nam coś wymyślić. Mi już łapki opadły. Dlatego nie wychodzę, nie gapię się, nie myślę o tym. Zajęłam się póki co przetworami...To mi lepiej wychodzi.
Ogórki zaległy już w studni...cztery 5l butle. Jedna jest Irenkowa!
Pozdrawiam i idę na wirtualny spacer kojący moją duszę, po Twoim ogrodzie.
jak znajduję czas, hym..po nocy, więc sąsiedzi już niedługo będą mieli regionalny serial ze mną w roli głównej, w weekendy, o ile niespodziewani goście wybawią z trudów pracy, w wolnej chwili z doskoku; ale zawsze jest coś pomiędzy, dom, czy ogród, no bo praca wiadomo, musi być, jakoś trzeba na chleb zarabiać
a wiesz, że przyjmuję twoje zaproszenie i wybiorę się nie dość, że czekają na mnie ogórasy, to jeszcze może coś, widząc na żywo- bo ja wzrokowiec, podpowiem
masz piękne miejsce z wielkim potencjałem!!!
O masz Irenka znowu w odwiedziny sie wybiera Pędziwiatr z Ciebie
Podziwiam
Tess dziękuję za odwiedziny, faktycznie będzie powstawał sklep. Premiera prawdopodobnie wiosna, ale wiele może się jeszcze w tej kwestii zmienić i może się okazać, że będzie to wcześniej. Wszystko zależy oczywiście od strony technicznej. Pozdrawiam.
O rany już się nie mogę doczekać!! Kupować, chociaż internetowo od osoby tak kochającej roślinki to prawdziwy zaszczyt Bo jak idę co CO i pytam Pani czy jest Heuchera Obsidian a ona mi odpowiada, że nie wie ale tak jest karteczka to mi ręce opadają
Czekam więc na możliwość zakupów u Ciebie.
Pozdrawiam z upalnego Roztocza
No widziałam, ale może się nieprecyzyjnie wyraziłam. Obliczyłam tak na oko, że wyjdzie ci trawnik o pow. około 350 metrów. Może źle obliczyłam, to mnie popraw.
Po co Ci taki wielki trawnik?
Przecież chłopaki już niedługo przestaną kopać piłke na ogródku, zapewniam Cię
To może zrobić to, co zaproponowała Gosia, ale zmniejszone (dużo), potem zrobić alejki żwirowe, a za nimi dopiero rabaty. Obwiedzione ramkami albo nie. Albo - jesli to za szerokie rabaty, to za ścieżkami jeszcze rabatki z obwódką i kwiatkami a dopiero dalej rabatki z piętrowyni nasadzeniami.
Wówczas przesłoniłoby się tego grilla, byłoby też uzasadnione (optycznie )odsunięcie obwódki od niego.
Ev, a może naprawdę tylko w niektórych fragmentach ogrodu obwódki zrobić?
Tess, to moje ulubione zdjęcia
toż ja nie muszę mieć bukszpanów wszędzie...
Widziałaś na moim cudacznym projekcie zaznaczenia na zielono?.. to były te miejsca, gdzie koniecznie chciałabym obwódki a w pozostałych mogłoby być co innego, rozmawiałyśmy o tym