wybieranie zmulonej wody bo nie odpływa, nie ma gdzie
potem wybrany kamień do wiadra, wypłukany można wysypać
i gotowe...łatwo poszło? Nie bardzo bo w deszczu, cali przemoknięci i komary do tego
a potem nas takie chmurska goniły
Za mostkiem już nie było tak łatwo i szybko
najpierw zbieramy wierzchnia warstwę mułu
potem rozpłukanie drugiej warstwy żeby w ogóle wydobyć z niego kamienie
Buk trikolor wiosną zmarzł na amen, a teraz go złamało i jeszcze musiałam czekać z ratunkiem na oględziny rzeczoznawcy...
przycięłam oba zaschnięte końce ( mrówki się zdążyły do nich wprowadzić) i próbuję szczepienia na zasadzie składania po wyrównaniu krawędzi
Na razie liście suche, ale może jak złapie to coś wypuści, a jak nie to próbowałam...
Zainspirowaliśmy się artykułem Danusi i stworzyliśmy takie podpory dla dalii w tym roku jak się sprawdzi to co rok będzie
Dzięki za informacje o mączniaku, odpuszczę sobie kupno floksów i pysznogłówek.
Czy ja mogę adoptować ten zwis z drugiego zdjęcia, jest cudny
W takim kształcie zmieściłby się w moim małym ogrodzie
Twoje liliowce powalają mnie na kolana
Cała reszta oczywiście też