Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Rododendronowy ogród II. 19:59, 14 sie 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58528
Do góry
Tess napisał(a)
Piękne lilie, Bożenko
Bardzo mi się podobają u innych, lae jakoś tez nie mam chciejstwa, by mieć je u siebie.
Tak nawet nie umiem wytłumaczyć (sama sobie), dlaczego

Miłego dnia Bożenko
Umnie wstętnie - pada, wieje i zimno jak diabli, brrrrr....


Ja to rozumiem bo wiele lat wogóle dla mnie nie istniały ale jak się zobaczy te ich wielkie kwiaty i dosc długie kwitnienie można zmienic zdanie.U mnie było dziś dośc chłodno ale nie padało.Pozdrówka.
Spotkanie objazdowe - okolice Warszawy wrzesień 2012 18:22, 14 sie 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Tess - mile widziana i dopisana
Ogród nad Rozlewiskiem 17:21, 14 sie 2012


Dołączył: 29 maj 2011
Posty: 6263
Do góry
Tess napisał(a)
Nie mogłam oderwać oczu.
Było magicznie.
Zdjęcia nie oddają tej magii i klimatu.







Witaj Tess
Jejku jak pieknie. Dobrze, że dojrzałaś do decyzji zostawienia działki nad rozlewiskiem dla siebie. Toż to cuda natury naszej polskiej.
Ogród Bogusława 15:26, 14 sie 2012


Dołączył: 17 gru 2010
Posty: 2407
Do góry
Tess napisał(a)


Dziękuję pięknie, Taki efekt to nie jest taki trudny do osiągnięcia, wystarczy :
Dużo pasji,
ładny teren,
minimum 5 lat pracy,
drugą połówkę jako kumpla,
dobry pomysł i gotowe.

Pozdrawiam serdecznie.


Bogusławie, cudnie prosta ta recepta na sukces w ogrodzie


Pozdrawiam i gratuluję pasji i osiągnięć


Pięknie dziękuję ;

Spotkanie objazdowe - okolice Warszawy wrzesień 2012 15:18, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
O poczęstunku już wiem, doczytałam
To ja się zgłaszam, bo strasznie fajne ogrody są w planie i fajne gospodynie-włascicielki i fajni goście

Jak mi coś wypadnie znienacka i plany pokrzyżuje, to zagryzę - to Coś
Pszczelarnia 15:12, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
KasiaWB napisał(a)
To urządzenie to duża BUŹKA w stronę Kasi B. - u niej podpatrzyłam, to było coś czego od dawna potrzebowałam a nie wiedziałam o istnieniu gotowca.


Ewo, ja zazdroszczę wsadu tzn. kompostu


Byłam ciekawa, kiedy i czy Pszczółka domysli się, czego my (bo ja też) jej tak zazdrościmy

Zielony galimatias 15:09, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Konstancjo, brawo

Ujęłaś, z własciwym Ci polotem i dowcipem - wszystko to, co dopada
k a ż d e g o, kto trafia do Ogrodowiska

Spotkanie objazdowe - okolice Warszawy wrzesień 2012 14:54, 14 sie 2012

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, złam się, zapraszamy. Lista otwarta do końca - spotkanie nieformalne, poczęstunek każdy swój przynosi
Spotkanie objazdowe - okolice Warszawy wrzesień 2012 14:45, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Czy lista gości już zamknięta?
Bo się łamię i plany aktualizuję
Moje poletko 14:09, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Celina napisał(a)

Celinko, u nas od kilku dni pochmurno i deszczowo Wzięłam sie za porządki w domu. Niedługo koniec wakacji Masz cudowną czerwoną różę. Znasz jej nazwę?


Andziulku, to Flammentanz


Lecę sprawdzić jakie stanowisko znosi, bo tez mi sie podoba
Miłego dnia Celinko
Zielony galimatias 14:04, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)
Czy chcesz mi przez to powiedzieć w subtelny sposób, że kolejne 8 lat z powodu braku koncepcji ogrodu nie będę mogła sprawdzić czy linia wybrzeża nadal biegnie tak jak powinna?...
No może 6 lat,.. bo mój dom już stoi
A co to są NiwakI?... znowu jakaś niedowiedza..
przepis na sukces u Ciebie przeczytałam i wcale nie jest pocieszający:
"minimum 5 lat pracy.."..
czy jest jakiś przyspieszony kurs?....


Ewuś, ekran oplułam! Nie bądź taka To znaczy bądź bo to cudne jest ale ostrzegaj jakoś może...
Ogród Bogusława 13:54, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
boguslaw_r_ napisał(a)

Dziękuję pięknie, Taki efekt to nie jest taki trudny do osiągnięcia, wystarczy :
Dużo pasji,
ładny teren,
minimum 5 lat pracy,
drugą połówkę jako kumpla,
dobry pomysł i gotowe.

Pozdrawiam serdecznie.


Bogusławie, cudnie prosta ta recepta na sukces w ogrodzie


Pozdrawiam i gratuluję pasji i osiągnięć
Dla odmiany czas na zmiany... 13:19, 14 sie 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Tess napisał(a)
Powojniki włoskie? Bo odporne są bardzo i choć kwiaty nie tak okazałe jak wielkokwiatowych, za to kwitną nieprzerwanie...

Czy za dużo? Nie sądzę, ale to zalezy tez od wielkosci rabaty.
a róże okrywowe fajny pomysł. U Madżenki widziałam połączone także z trawami - piękny efekt


powojniki włoskie?-nie słyszałam, -trza lekturę musowo nadrobić

a do Madżenki juz lecę
Zielony galimatias 13:06, 14 sie 2012


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Tess napisał(a)


Pośmiałam się, podumałam nad swoim beztalenciem ("dwa badylki plus listeczek = cudeńko") i już chyba do ogrodu Madżenki iść nie powinnam, bo się nie przedrę przez dziesiatki wpisów
Ale ciekawość mnie zżera...

Ja właśnie wróciłam i .. mnie moja rozpacz zżera....
Madżenka, oj Madżenka... nie mogłaś zostawić tych zdjeć na długi weekend?.. Człek by doszedł do siebie po takim szoku i do pracy w formie psychicznej wyznaczalności wrócił.....


Widziałam, że byłaś I wpis Twój widziałam
Mnie takie ogrody nie dołują, ino motywują!

Wiec - jak echo powtórzę za Pszczółką Ewą - nie łapiemy doła, nie łapiemy...

Tez i Ewa mądrze radzą !gdybym wcześniej na Ogrodowisko trafiła to by była pełna faktografia poprzedniego roku, baaaaardzo dla wszystkich motywujaca
Dla odmiany czas na zmiany... 13:01, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Powojniki włoskie? Bo odporne są bardzo i choć kwiaty nie tak okazałe jak wielkokwiatowych, za to kwitną nieprzerwanie...

Czy za dużo? Nie sądzę, ale to zalezy tez od wielkosci rabaty.
a róże okrywowe fajny pomysł. U Madżenki widziałam połączone także z trawami - piękny efekt
Zielony galimatias 12:24, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Evchen napisał(a)

Pośmiałam się, podumałam nad swoim beztalenciem ("dwa badylki plus listeczek = cudeńko") i już chyba do ogrodu Madżenki iść nie powinnam, bo się nie przedrę przez dziesiatki wpisów
Ale ciekawość mnie zżera...

Ja właśnie wróciłam i .. mnie moja rozpacz zżera....
Madżenka, oj Madżenka... nie mogłaś zostawić tych zdjeć na długi weekend?.. Człek by doszedł do siebie po takim szoku i do pracy w formie psychicznej wyznaczalności wrócił.....


Widziałam, że byłaś I wpis Twój widziałam
Mnie takie ogrody nie dołują, ino motywują!

Wiec - jak echo powtórzę za Pszczółką Ewą - nie łapiemy doła, nie łapiemy...
ogrodoweimpresjejolki 12:21, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
jotka napisał(a)
zajrzałam do Dawida i widziałam jergo milin. To i ja się swoim pochwalę. To jego drugie kwitnienie





Jak to - drugie? To miał przerwę? Mój kwitnie nieustająco...

Miłego wypoczynku, Jolu
Dla odmiany czas na zmiany... 12:18, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
Zdrówko wróciło, choć chyba w ilości mniejszej nieco, niż przed chorobą

a jaki Ty masz pomysł na rabatę przy szopce? Bo tak coś pisałaś, że masz?
Zielony galimatias 12:02, 14 sie 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Pośmiałam się, podumałam nad swoim beztalenciem ("dwa badylki plus listeczek = cudeńko") i już chyba do ogrodu Madżenki iść nie powinnam, bo się nie przedrę przez dziesiatki wpisów
Ale ciekawość mnie zżera...

Ja właśnie wróciłam i .. mnie moja rozpacz zżera....
Madżenka, oj Madżenka... nie mogłaś zostawić tych zdjeć na długi weekend?.. Człek by doszedł do siebie po takim szoku i do pracy w formie psychicznej wyznaczalności wrócił.....
Dla odmiany czas na zmiany... 11:52, 14 sie 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12484
Do góry
beta napisał(a)

a teraz ku przestrodze,, ale to już chyba wszyscy wiedzą, prócz mnie najwyraźniej, miałam jeszcze kawałk agrowłókniny na rabacie z tujami, podczas sadzenia żurawek zaczęłam ją ściągać i oczom moim ukazał się taki oto widok



korzenie na weirzchu

agrowłókninie mówię definitywnie NIE


Oj, Ty widzę taki "niewierny Tomasz" jesteś: jak sama nie dotkniesz, to nie uwierzysz?
Mnie wystarczyło, że przeczytałam co napisali o agrowółkinie inni, i zdjęłam ją natychmiast po tym, jak przeczytałam.
Szkód u mnie nie było, bo długo nie leżała, połozyłam w ją niedawno, w ub. roku, kiedy rabatkę nad Rozlewiskiem robiłam.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies