Cha,cha,cha,cha,cha,ale mnie rozweselasz.To wczorajszy spacer po starym mieście nie celowo wrzucone )))))))))))))))))))))))))))))Rzadko bywam z aparatem
Wandziu, mam na myśli orliki.
Ten cytowany wpis Bogusi jest z Twojego wątku gdzieś ze środka, bo przeczytałam cały
Pokazywałaś wówczas swoje piękne orliki i potem była ta rozmowa.
Ale OK, czyli nie zauważyłaś pozytywnego wpływu orlików na pozbycie się ślimaków. Szkoda
Ja mam orliki, tylko rosną (o ile im pozwolę i nie wyrwę siewek) w innych miejscach, niż takie nieduże, białozielone kędzierzawe hosty, które są ulubionym przysmakiem ślimaków.
Innych host, które rosną w pobliżu orlików nie ruszają... Ale tamte, przy orlikach, mają bardziej skórzaste iście, to moze dlatego?
A kosmosy, te co ostatnio pokazałaś, też sliczne Jak wszystko u Ciebie
Danusza, przychodź, przychodź, cienia u mnie nie zabranie. W najgorszy upał można posiedzieć w chłodku i uciec od żaru z nieba.
Irenko, a więc zapraszam na kawę, jeśli tylko będziesz w pobliżu
Bożenko, ja też w zasadzie wybieram się towarzysko i po to, żeby po raz któryś pospacerować po ich przepięknym ogrodzie. A kupić zamierzam zaledwie jedna hortensję i jednego miskanta. No ale przypuszczam, że pewnie w ręce wpadnie nam coś jeszcze, o czym w tej chwili nawet nie myślimy.
Kondzio, mój ogród ma dopiero 8 lat, a więc nie jest wcale taki dojrzały. Co innego mój dąb. On ma już około 50-60 lat i to ona dodaje dojrzałości otoczeniu.
Gabrielo, bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś i przyszłaś tu ze swojego wspaniałego ogródka. Jak tylko będę miala chwile, muszę na spokojnie obejrzeć, co się u ciebie w międzyczasie wydarzyło.
Tess, czy ty Teresko na pewno masz na myśli orliki? Bo na tym zdjęciu wyżej pokazywałam akurat kosmosy, a nie orliki. Orlików mam mnóstwo, ale one już dawno zakończyły kwitnienie. Wysiewają się w rozmaitych miejscach, jednak ja je najczęściej zostawiam, bo są to kwiatki tak nieprzewidywalne w swoich kolorach, że co roku tworzą inny krajobraz. Kosmosy zresztą też się wysiewają i też na różnokolorowo.
Jeśli chodzi o ślimory, to prawdę mówiąc nie zauważyłam dobroczynnego wpływu ani orlików, ani kosmosów na te paskudne żarłoki. Ja mam w tym roku spokój ze ślimakami, bo w zimie były łaskawe wymarznąć wraz z wieloma roślinami. Znajdowałam tylko w ziemi skorupy. Ale w poprzednich latach, mimo obecności kosmosów i orlików, musiałam tak jak ty stosować niebieski proszek
To już kwitną dalie? Człowiek głupieje w tym mieście.
Nikt w okolicy dalii nie ma.
A różyczka piękna I powtarza kwitnienie.
Jestem 100% z miasta Tess
Toż nie o Tobie to było, i nie o Twoim mieście
Lilia bardzo romantyczna
Czytaj siebie jeszcze raz.
Piszesz,że w mieście nie ma dalii ???
Może źle zrozumiałam to połączenia zdań .Powinnam była rozumieć,że nad rozlewiskiem nikt nie ma dalii ???
Na pewno nie chodziło mi o to, ze w mieście nie sadzi się dalii
Martuś, nad rozlewiskiem pewnie już kwitną u sąsiadek we wsi, bo są w ogródkach, pamiętam je z ubiegłego roku
Ale ja nie byłam tam już prawie dwa tygodnie
A jak byłam, to na pewno jeszcze nie kwitły.
A na moim osiedlu, tu gdzie Gąszcz, nigdzie nie widziałam dalii.
Może są, tylko pochowane w ogródkach za domami, to ich nie widzę
A jak nie widzę to mnie zaskoczyło, że kwitną już
To już kwitną dalie? Człowiek głupieje w tym mieście.
Nikt w okolicy dalii nie ma.
A różyczka piękna I powtarza kwitnienie.
Jestem 100% z miasta Tess
Toż nie o Tobie to było, i nie o Twoim mieście
Lilia bardzo romantyczna
Czytaj siebie jeszcze raz.
Piszesz,że w mieście nie ma dalii ???
Może źle zrozumiałam to połączenia zdań .Powinnam była rozumieć,że nad rozlewiskiem nikt nie ma dalii ???
Kochani a co myślicie o podkładach kolejowych w ogrodach?
Tak się zastanawiam, czy sobie dla ozdoby kilku nie sprawić ( jakieś ścieżki czy duuuże donice)...
Mnie się bardzo podobają. Mam jedną wizję, ale mój M się nie chce zgodzić choć może za jakiś czas uda się go przekabacić...
Generalnie podkłady to fajny pomysł, ale chciałaś chyba ogród minimalistyczny?
To podkłady raczej nie pasują.
A jaki masz ten pomysł, co to Małża akceptacji (na razie) nie uzyskał?
Tam jeszcze nie zaglądałam, ale na pewno w wolnej chwili zajrzę.
C do mojego pomysłu, którego M nie aprobuje to zmiana frontowego ogrodzenia przy użyciu właśnie podkładów...
Wiem, że byłoby znowu pełno roboty i czasu i wogóle, ale ja już nie mogę patrzeć na ogrodzenie z siatki, przez którą w dodatku wszyscy wszystko widzą - zero prywatność
Mój pomysł polega właśnie na tym aby takie podkłady doprowadzić do stanu przypominającego nowe podkłady ( czyli właśnie docięcie z każdej strony, poszlifowanie, pomalowanie drewnochronem, aby nadać kolor). Zrobić z nich przęsła na wysokość około 1,60m i około trzy przęsła pod rząd i jedno przęsło jako gabion, trzy przęsła z podkładów i jeden gabion....i tak na przemian...
Myślę, że efekt byłby cudny i raczej na pewno by mi pasował
Tess widziałam takie pompy, ale jakoś mi ta pompa wydaje się taka toporna w przyszłym roku będę robiła ścianę wodnę ze stali nierdzewnej i taka żeliwna raczej nie pasuję mi do koncepcji, znalazłam taką z kwasówki ale ta zkoleji jest taka hmmm dziwna i tak źle i tak nie dobrze. I weź tu babie dogódź...
No, jak Ty ścianę wodną robić bedziesz, to taka pompa zupełnie nie pasuje, czy to duża, czy mała.
Ale ta cembrowina to chyba też nie pasuje
A tę cembrowinę to gdzie chciałaś, przy tej ścianie wodnej?
Ja właśnie też się naczytałam, że śmierdzi i wogóle, ale znamomy ma przy ogrodzeniu które robił w zeszłym roku i powiedział, że fakt było je czuć ale generalnie niedługo. Teraz po jesieni, zimie i wiośnie i powiązanych z nimi deszczem, śniegiem itp. to już tego nie czuć.
Dlatego przyszedł mi taki pomysł do głowy, że można by je było wykorzystać. Myślę, że ogromna donica zamiast rabaty przed ogrodzeniem z tuj nie wyglądałaby najgorzej. A jeszcze jakby te podkłady podocinać, podszlifować i ewentualnie malnąć drewnochronem w kolorze podbitki...hmm...myślę, że efekt mógły być na prawdę fajny i w dodatku bardzo trwały ze względu na to, że podkłady właśnie są mocno impregnowane, tak aby przetrwały lata przejeżdżających po nich ciężarów pociągów.
obecnie siatka ogrodzeniowa zostala przesunięta zgodnie z widoczną na zdjeciu granicą.
Witaj, Marto
To które brzozy są Twoje? Te bliżej domku?
I pokaż tę sosnę, co to chcesz ją czymś podsadzić: jak wygląda, gdzie rośnie (w jakiej części ogrodu), czy ma jakieś towarzystwo.
Bez zdjęć i bez jakiegoś szkicu działki raczej trudno coś radzić.
Ja się ostatnio zachwyciłam podsadzeniami u Irenki:
Rodgersja kasztanowcolistna w czasie kwitnienia a powyżej obecnie
Pojęcia nie miałam, że taki ma kwiat. Piękny
To ja ją jednak chcę do mojego ogrodu. Zdecydowanie
Lenko, gdzie u Ciebie rośnie, znaczy pod czym, przy czym, bonie wypatrzyłam na zdjęciach?
Kochani a co myślicie o podkładach kolejowych w ogrodach?
Tak się zastanawiam, czy sobie dla ozdoby kilku nie sprawić ( jakieś ścieżki czy duuuże donice)...
Mnie się bardzo podobają. Mam jedną wizję, ale mój M się nie chce zgodzić choć może za jakiś czas uda się go przekabacić...
To na pozegnanie gladiole z mojego dzisiejszego ogrodu.
Piękne, szczeólnie kolor tego drugiego mnie zauroczył. Moze wiesz, jaka to odmiana, Bożenko?
Udanej podróży Będę do ogrodu zaglądać pod Twoją nieobecność
Poszukałam w karteczkach ale niestety nazwy Ci nie podam bo to były rośliny z dużej paczki- mieszanki róznych odmian. Prezent na imieniny czy urodziny.
Do podróży pomału się szukuje ale ponieważ zostaną u mnie w domu znajomi to muszę jeszcze do jedzenia im coś przygotowac jak mi robią grzecznośc i domu popilnują. Tak że jeszcze troche pracy przede mna.Pozdrawiam serdecznie.
Haniu, zaglądnęłam, ale tu tylu gości, że tylko jeszcze raz na portrecik luknęłam (rewelacyjny) i dalej idę na chcłupki
Mam nadzieję, że dobrze Ci tam, gdzie jesteś