Wyglądalam dzisiaj bocianków na gnieździekolo biura, ale chyba soczewek zapomniałam za to ogromne stado wron dostrzegłam. Nie wiem czy to ma znaczenie ale takiego stada tam jeszcze ngdy nie widziałam...
Ostatnio czytalam wypowiedź ornitolog z biebrzańskiego parku pisał, że nie ma co się przejmować tym, że boćki będą głodne, ponieważ są najedzone afrykańską szarańczą
a ja tak sobie myslę, czy tej róży nie wsadzić do doniczkii potem przesadzic do gruntu... nie mamich narazie gdzie trzymać, w piwnicy ciemno i ciepło, a w domu ciepło... jak myślisz? Nie chcialabym kupić i zmarnować
deszcz z praktyką olejowania zaiste nie konweniuje ... ale już pierwsza warstwa oleju zabezpiecza ... kolejne można aplikować w odstępach pozwalających na reportaż z wydarzenia na forum ))
a ja na zakończenie zimy wywinełam takiego orła...że ledwo się podniosłam.. bilans zbite dwa kolana, prawa ręka i spodnie z efektownymi dziurami na kolanach Ja kce, kce wiosny a oni znowu wmawiaja zimę...