Hej.
Nie jestem ekspertem od inzektorów ale wydaje mi się ze srednica rury zasilającej musi byc 2 x wieksza od srednicy średnicy zwężki. U Ciebie moim zdaniem sa identyczne i stąd jest problem...
A i jeszcze jedno. Czy jak puszczasz wode to całkowicie zakręcasz zawór? Jeśli tak to sprubuj regulowac jego pracą lekko go przykręcając (nie całkowicie!).
Daj znać czy zaczęło działać..
Agatko, też uważam, że to była okazja
Dzięki za przypomnienie, gapa ze mnie, że nie pomyślałam o Janie.
Wstawię zdjęcia gałązek i listków [jednak jest 7, tylko 2 są maleńkie] i lecę po prośbie
Serce mi rośnie jak czytam i widzę takie rzeczy! Kasiu wielki szacun za opiekę nad tym maleństwem. Trzymam kciuki fajnie widzieć, że mały przybiera na wadze, więc się rozwija. Ogród masz pięknie kwitnący, pełno w nim kwiatów, które bardzo chciałabym mieć u siebie. U mnie jarzmianka i ostrogowiec nie chcą rosnąć. Nie wiem ile juz odmian jarzmianki kupowałam i po nich nie ma śladu. Ostrogowiec był jeden sezon i nawet się nie rozsiał.
mam problem z tujami, które posadziłem na wiosnę tego roku. Wyglądają na słabe, opadnięte, część z nich gubi igły (głównie od wewnętrznej części rośliny). Niby pojawiły się nowe tegoroczne przyrosty, ale odpadają razem z tymi zeszłorocznymi. Przy posadzeniu do dołka dosypałem niewielką ilość nawozu, później obficie podlewałem. Czy to może być efekt nawozu, czy jakiś grzyb? Z góry bardzo dziękuję za pomocną poradę.
LEH ma dopiero drugi sezon u mnie, ale od początku pięknie kwitnie, produkuje dużo pączków. Zapach jest cudny Na razie jest jeszcze niska, rozłożysta. Do tej pory super zdrowa, ale przed domem to normalka. Różom szybciutko wysychają liski, to grzyby nie mają się jak rozwijać
SS rośnie u mnie chyba pięty sezon. Zdrowa, pachnąca, ma 3-4 rzuty kwitnienia. Po drugim sezonie stała się sztywniejsza. Rośnie bardziej w pionie niż w poziomie i tzw. kulkowanie czy przyginanie do poziomu u niej nie zdaje egzaminu. Ma zbyt sztywne pędy. Kolor ma niepowtarzalny
Piękne trawki...moje mam drugi sezon. Pierwszy raz je przycięłam wiosną ( w zeszłym roku wogóle nie cięłam - dziwiłaś się, że takie wysokie mam) i...chyba żałuję, bo straszą tymi przyciętymi końcówkami i słabo puszczają nowe przyrosty