W miare posiadanego czasu będe ,..narazie sie rozkręcam..poczytaam wasze rady techniczne i nauczyam się wkejać linki...Chyba umiem czytac ze zrozumieniem
Kilka fotek czegoś ładniejszego żebyście mi nie pouciekały
hortensje rzekomo kalinolistne
zeszłoroczny krzak już przekwita, ta chyba kwitnie na tegorocznych pędach bo ciełam na wiosnę ale nie pamiętam ile ehh
i rozkopana rabata niedokończona z niezawodnym suszącym się mopem Tess wykopałam świerka
wpadłam na chwilkę, żeby powiedzieć, iż podziwiam, że tę instrukcję róż przycinania pojęłaś
A ta jeżówka faktycznie piękna
Tereniu, była prosta, jak budowa cepa! ale narysuję, pobawię się w sobotę!
Bożenko, pewnie już wiesz o locie, myślę nad nowymi rozwiązaniami, a jeśli tak, to pewnie o roślinki poproszę chyba autkiem się wypuszczę, co tam 7 godzin zleci
Już wczoraj czytałam wiadomośc od Gabi. Ja i tak planowałam Ci przywieźc bo bez doniczek nawet samolotem bys przewiozła w jakiejś reklamówce, oczywiście autem bedzie lepiej bo mogą byc w doniczkach. Będą rooślinki.
Póki co stawiam na auto! droga jak pisze Mira dobra, szbrowanie u Ani i roślinki od ciebie i coś tam Robert podrzuci i Ania monte; jadę!
a po drodze ogród Miry i Rysia
Dobrze że są jakies pozytywy tej przykrej sytuacji.[z/quote]
wpadłam na chwilkę, żeby powiedzieć, iż podziwiam, że tę instrukcję róż przycinania pojęłaś
A ta jeżówka faktycznie piękna
Tereniu, była prosta, jak budowa cepa! ale narysuję, pobawię się w sobotę!
Bożenko, pewnie już wiesz o locie, myślę nad nowymi rozwiązaniami, a jeśli tak, to pewnie o roślinki poproszę chyba autkiem się wypuszczę, co tam 7 godzin zleci
Już wczoraj czytałam wiadomośc od Gabi. Ja i tak planowałam Ci przywieźc bo bez doniczek nawet samolotem bys przewiozła w jakiejś reklamówce, oczywiście autem bedzie lepiej bo mogą byc w doniczkach. Będą rooślinki.
Póki co stawiam na auto! droga jak pisze Mira dobra, szbrowanie u Ani i roślinki od ciebie i coś tam Robert podrzuci i Ania monte; jadę!
a po drodze ogród Miry i Rysia
Dobrze że są jakies pozytywy tej przykrej sytuacji.
wpadłam na chwilkę, żeby powiedzieć, iż podziwiam, że tę instrukcję róż przycinania pojęłaś
A ta jeżówka faktycznie piękna
Tereniu, była prosta, jak budowa cepa! ale narysuję, pobawię się w sobotę!
Bożenko, pewnie już wiesz o locie, myślę nad nowymi rozwiązaniami, a jeśli tak, to pewnie o roślinki poproszę chyba autkiem się wypuszczę, co tam 7 godzin zleci
Już wczoraj czytałam wiadomośc od Gabi. Ja i tak planowałam Ci przywieźc bo bez doniczek nawet samolotem bys przewiozła w jakiejś reklamówce, oczywiście autem bedzie lepiej bo mogą byc w doniczkach. Będą rooślinki.
Póki co stawiam na auto! droga jak pisze Mira dobra, szbrowanie u Ani i roślinki od ciebie i coś tam Robert podrzuci i Ania monte; jadę!
wpadłam na chwilkę, żeby powiedzieć, iż podziwiam, że tę instrukcję róż przycinania pojęłaś
A ta jeżówka faktycznie piękna
Tereniu, była prosta, jak budowa cepa! ale narysuję, pobawię się w sobotę!
Bożenko, pewnie już wiesz o locie, myślę nad nowymi rozwiązaniami, a jeśli tak, to pewnie o roślinki poproszę chyba autkiem się wypuszczę, co tam 7 godzin zleci
Już wczoraj czytałam wiadomośc od Gabi. Ja i tak planowałam Ci przywieźc bo bez doniczek nawet samolotem bys przewiozła w jakiejś reklamówce, oczywiście autem bedzie lepiej bo mogą byc w doniczkach. Będą rooślinki.
Teresko, a myślisz, że ja tak nie mam? Ciągle widzę coś nowego i raz po raz zmieniam koncepcję. I znowu zaczynam szukać, drążyć, przekształcać w wyobraźni swoje rabaty. Teraz też mam taką listę róż ze sztywnymi pędami, których będę poszukiwać w szkółkach.
Znakowanie zacznij już teraz, ja tego kiedyś nie robiłam i żałuję, że nie wiem czasem, co naprawdę u siebie mam. Bo skoro tego nie wiem, to nie wiem też, jak to uprawiać.
Na razie nie mam w zasadzie czego znakować
Miłego weekendu
Witam, jestem pod wrażeniem, jest cudnie, nie myśleliście się tam osiedlić na stałe, pozdrawiam.
Witaj, Bogusławie Bardzo sie cieszę z Twoich odwiedzin
Byłam w Twoim jesiennym ogrodzie niejeden raz, zrobił na mnie duże wrażenie
Nie możemy teraz tam się przenieść na stałe. Obowiązki zawodowe i inne na razie trzymają nas w Warszawie.
Może jak już będę "na emeryturze".. jeśli kiedyś będę, bo przecież nie można być pewnym, czy znowu wieku emerytalnego nie przedłużą
Tereniu nie poluję z broni tylko z aparatu, ale teraz już nie bo zdrowie coraz gorsze i nie wypuszczam się na takie eskapady, ale mam na swoim koncie wybudowana ambonę kiedyś bardzo często obserwowałam las i jego mieszkańców a ta akcja z jeleniami miała miejsce jakieś 30 lat temu została w pamięci, czego człowiek nie robił jak był piękny i młody
Ojtam, ojtam
nadal jesteśmy piękne i młode
To tylko ciało mdłe, duchem młódki jesteśmy przecież
Piękną pasję miałaś No a tą amboną mnie zabiłaś Sama ją wybudowałaś?
Tereso, też dotarłam. Wreszcie. Widziałam Cię u siebie i u znajomych, zajrzałam szybko na domowy wątek, teraz dotarłam tutaj.
Jest pięknie.
Historia trochę smutna, bo rodzice nie nacieszyli się tym kawałkiem ziemi. Dobrze, że mama wie, że jest w dobrych rękach, nie zmarnował się.
Szkoda, że tak mało mamy czasu na kontakt z naturą, na odpoczynek.
Witaj, Gabi nad rozlewskiem Miło mi Cię gościć
O tym, że jestem zauroczona Twoim ogrodem-nie-tylko-żurawkowym, choć jest tak bardzo inny od mojego, nie musze Cie zapewniać już wiesz
Nawet wiersz zrymowałam pochwalny onegdaj
No, Mama jeszcze się "naciesza"
Raz na jakiś czas odwiedza z nami rozlewisko, i widzę, że faktycznie jest zadowolona, że ktoś o to dba
Witaj, Przemku
Jestem u Ciebie pierwszy raz - nie wiem, jak to się stało, że dotąd tego ogrodu nie znalazłam
Bardzo mi się u Ciebie podoba
Rabaty w kamieniach świetnie wyglądają. I te feeria kolorów!
Pięknie
Irenko, przestań już z tymi gazonami - dobrze jest, a będzie lepiej