No to teraz może dla odmiany
przedogródek
Ponawiam prośbę, która gdzieś w gąszczu drzew się zgubiła
o pomoc przy jego zaprojektowaniu.
Przedogródek ma wymiary
3,70 x 3,70 m.
Pewnym utrudnieniem jest pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Wprawdzie nic a nic nie wystaje (pokrywa zajduje się na poziomie gruntu), ale jednak nic w tym miejscu posadzic nie można - na betonie nic nie urośnie.
Przedogródek położony jest od północnej strony domu, słońce bywa tam w miesiącach wiosennych i letnich, ale dopiero późnym popołudniem (w lecie tak od 14.00 - 15.00).
Chciałabym, żeby przedogródek był naprawdę ciekawy i elegancki, dlatego nabyłam już cisy na kule (jeden około 80 cm, drugi nieco mniejszy).
Kupiłam też cis (Hicksi chyba) na stożek - ale ten niestety nie jest dość wysoki, ma tak około 90 cm, ale za to jest ładnie zagęszczony od samego dołu i szeroki.
Wiem, wiem, nie należy niczego kupować przed zaprojektowaniem, ale to naprawdę ładne zakupy były i wartościowe rośliny .
Mam też zdobyczny bukszpan - rozczochraniec, ale można go ostrzyc na stożek. Wyjdzie pewnie taki na około 100 cm, może więcej.
Ile stożków powinno być na takiej rabacie, żeby było ładnie? Czy bukszpany dadzą radę od północy? Mam obawy, że zmarzną.
W chwili obecnej w przedogródku nie ma niczego ciekawego, czego nie można ruszyć czy przesadzić. Taki misz-masz.
Jedynie jukki byłoby mi szkoda, gdyby z powodu jej wielkości nie dało jej rady przesadzić (a moze może zostać?) Juka rośnie tak jakoś centralnie, na środku

Ale nie musi tam zostać
Istotna, zdaje się, informacja - w bardzo śnieżne zimy śnieg z podjazdu i zjazdu do garażu rzucaliśmy na przedogródek. Czy to trzeba jakoś wziąć pod uwagę, przy planowaniu roślin?