Przeszukałam dwa miesiące w których podejrzewałam największe prawdopodobieństwo odszukania tego ogrodu co Cię interesuje ale niestety nie znalazłam Jesteś pewna, że to u mnie było?
Mirelka szukam dla Ciebie tych drzew i przy okazji znalazłam zdjęcie mojego psiaka a jak już rozmawiamy o nich to przedstawię Ci mojego mieszańca bernardyna z wilczurem
Uffff 50 kg to co masz za psiaka rodwajlera? To jest masa, moje dwa tyle nie mają
Nad kostką się zastanawiałam, ale tak jak piszesz też nie chcę mieć betonowiska
Faktycznie pozostaje łatanie i naprawa
Mirella,rozumiem ten ból. U nas nie ma trawnika, jest chwastowisko a tą dosiewkę to robię każdej wiosny bo wszystko jest zryte przez 50 kg potffora
Aby mieć czysto i ładnie trzeba by wyłożyć wszystko kostką...ale betonowiska nie chcę mieć a i dla psiaka też to nie najlepsze rozwiązanie Pozostaje coroczne łatanie dziur aby choć trochę zielonego było
Dziękuję
Niestety i u mnie występuje ten problem...dwie kulki musiałam wymienić bo były okropne a teraz od nowa upodobał sobie smaragdy ale to tylko i wyłącznie przez moje wygodnictwo-zimą wypuszczałam do ogrodu a sama chowałam się do ciepłego a wiadomo jak nikt nie widzi to można szaleć Odgrodziłam sznurkiem i jest spokój ale estetycznie to nie wygląda
Aga, dzięki za pamięć Miło było Cię zobaczyć na zdjęciach
Za tydzień będę miała wycieczkę w stare miejsce po graba Mam nadzieję, że do tego czasu świeża dostawa już dotrze
Paulinko nie wiem co z tego będzie, moje psy biegają jak szalone, drapią. Obawiam się, że to jednak syzyfowa praca . Niestety nie da się mieć ładnego trawnika i szalonych psów No cóż pozostaje mi się z tym pogodzić, bo z psów nie zrezygnuję nigdy