Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród nad Rozlewiskiem 23:57, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Mama do dziś z dumą podkreśla, że ziemia, którą Rodzice kupili, to najlepsza ziemia w całej wsi. Może rzeczywiście tak jest, bo dawniej, w dość nieodległych czasach, Bug często wylewał i wylewając, użyźniał glebę.
Ale mnie urzeka nie klasa gleby (dość marna jednak), lecz widok, jaki się za granicą działki roztacza.
Śmiem twierdzić, że to jest najpiękniejszy widok na nadbużańskie łąki w całej wsi!
Uwielbiam wyjść wczesnym rankiem z kubkiem kawy i patrzeć na rozlewisko i łąki nadbużańskie.

Taki widok zobaczyłam bardzo wczesnym rankiem w minioną sobotę:


Tak wyglądały łąki nadbużańskie w czasie ubiegłego bardzo deszczowego lata:




Ogród nad Rozlewiskiem 23:39, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Grupo_trzymająca_grabie (nick masz o-b-ł-ę-d-n-y, po prostu majstersztyk), Mille - miło mi, że zainteresowała Was ta historia.
Przepraszam, że tak póżno piszę, ale do późnej nocy w ogrodzie buszowałam


Siedlisko z najstarszym domem we wsi nie było już na sprzedaż. Mama była niepocieszona. Właściciel najstarszej chałupy we wsi, widząc jej smutek, zapytał, czy tylko domy ją interesują, bo jakby samą ziemię chciała kupić, ale bez chałupy, to, o tu, naprzeciwko, po drugiej stronie drogi, jest kawałek do sprzedania
Puste pole, z kawałkiem łąki i jedną ogromną topolą na jej granicy. Mamie tego było trzeba Szybko dobiła targu z właścicielem „samej ziemi, bez chałupy”, zadatkowała i wróciła do domu, obmyślając po drodze, jak przekona Ojca do swojej decyzji.
Ojciec sceptycznie podszedł do sprawy, ale Mama użyła fortelu Przekonała Ojca, żeby pojechał z nią obejrzeć, co chce kupić. Bo przecież jak Mu się nie spodoba, to i tak trzeba pojechać, żeby odebrać zadatek.
Pojechali. Ojciec zobaczył i... wpadł jak śliwka w kompot
Nie ziemią się zachwycił. O, nie! Okazało się, że tuż przy granicy działki jest to, co Ojciec lubił najbardziej: możliwość łowienia ryb! A dokładnie: jedno z wielu jeziorek, pozostałości starorzecza Bugu. Nieduże, w połowie zarośnięte sitowiem, ale przepływowe! Raj dla wędkarza!



Aby nie przedłużać - skończyło się tym, że oprócz kawałka ziemi zadatkowanego przez Mamę nabyli też sąsiadującą z nim łączkę!
Rododendronowy ogród II. 18:20, 12 lip 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
Tess napisał(a)
Bogdziu-Bożenko, strasznie się cieszę, że jesteś z nami
Nie wyobrażam sobie Ogrodowiska bez Ciebie. Bez Twojej wrażliwości i ciepła.
Twoje zdjęcia, opowieści, znajomość ptaków i natury mnie zachwycają.

Gratuluję poprzedniego 1000
I kolejnego tysiączka i kolejnych, kolejnych, kolejnych życzę



Bardzo Ci dziękuję za te słowa tak bardzo miłe . Nie wiem czy sprostam Waszym oczekiwaniom , zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie.
Ogród nad Rozlewiskiem 17:21, 12 lip 2012


Dołączył: 14 kwi 2012
Posty: 433
Do góry
O, Tess Fajnie, że założyłaś tu wątek. Czekam na dalszą część opowieści i zdjęcia, może masz jakieś tych nadbuzańskich krajobrazów? Ja też mam sentyment do wschodu
W Gąszczu u Tess 15:57, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
No, byłoby pięknie, tylko muszę zacząć A ja się miotam, zamiast działać. To dziwne, bo dotąd nigdy nie miałam takich rozterek. To wpływ Ogrodowiska - tyle tu pięknych ogródów, że paraliżuje mnie świadomość, że nie umiem tak zrobić.
Głupie to, wiem.
Hosty przygarnę 15:27, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Odpisałam na privie
Ogród nad Rozlewiskiem 15:10, 12 lip 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Witaj, Tess!
Opowiadaj szybciutko dalej swoją historię. Jak ja lubię czytać o pogmatwanych losach ludzi i ich domów. Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg.
W Gąszczu u Tess 14:55, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Wklejam jako inspirację ścieżkę z Ogródka Lilki:


Bardzo mi się podoba. I chyba by pasowała do mojej ściany z cegieł.
Ogródek Lilki 14:50, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Lilko, mam nadzieję, ze nie będziesz miała nic przeciwko temu, że jako inspirację przekleję do mojego wątku link do zdjecie Twojej ścieżki? Jest piękna Wiem, już to mówiłam
Ogródek Lilki 14:44, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Witaj, Lilko
Zwiedziłam Twój ogród Zagłębiona altana powaliła mnie na kolana. Super pomysł, super wykonanie
I ta ilość różnych kwiatów.
No i ta ścieżka ceglana. Zachwyciłam się normalnie
Piękny masz ogród.
Zazdraszczam
Ogród nad Rozlewiskiem 14:12, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
...W moich planach życiowych nie było miejsca na kolejny ogród....

...O własnym kawałku ziemi przez wiele lat marzyła Matka mojego M. Wyjechała ze swej rodzinnej wsi „za chlebem” tuż „po okupacji” (nigdy nie mówi - „po wojnie”) jako młoda dziewczyna, dziecko prawie - w wieku 13 lat. Odbudowująca się Warszawa dawała ogromne możliwości, a w domu było biednie, „gąb do wykarmienia” dużo.
Ciężką pracą razem z Ojcem dorobili się domku na przedmieściach i stabilizacji. Przy domku Mama miała swój ogródek.
Nadeszły lata 70-te. Warszawa się rozbudowywała, na urodzajnych polach przylegających do ogrodu Rodziców powstawało wielkie osiedle mieszkaniowe. W miejscu domu Rodziców stanął jedenastopiętrowy blok mieszkalny.
Rodzice przenieśli się do własnościowego M, w jednym z bloków na nowopowstałym osiedlu, ale ogrodu już nie było...
Mama, wychowana na wsi, uwielbia prace ogrodowe, ma zresztą obecnie własny mały ogródek, w którym do dziś uprawia mnóstwo kwiatów i swoje ukochane warzywka: pomidorki, ogóreczki, fasolkę szparagową i pięknego jasia W przeciwieństwie do Ojca, który tego rodzaju zajęć nie znosił - choć korzenie także miał chłopskie, jak to mawiał - wyrósł „na roli”.
Mama długo go namawiała na kupno kawałka gruntu, gdzie mogłaby uprawiać swoje kwiatki i warzywka w większej skali Bezskutecznie.
I pewnie tak by się marzenie o własnym kawałku ziemi skończyło, gdyby nie zrządzenie Losu...
W rodzinnej wsi Mamy było do sprzedania stare siedlisko. Zabudowane domem z 1863 roku! Najstarsza chałupa we wsi Pierwsza wybudowana na ziemi otrzymanej w wyniku uwłaszczenia chłopów. Z ogromnym kawałem gruntu, oczywiście.
Mama wzięła sprawy w swoje ręce, pojechała obejrzeć ten dom.
Niestety, spóźniła się o kilka dni. Siedlisko zostało już zadatkowane, akt notarialny - za kilka dni.

Żeby nie trzymać czytających w niepewności – siedlisko zostało jednak sprzedane innemu nabywcy.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
Hosty przygarnę 13:38, 12 lip 2012


Dołączył: 04 lut 2012
Posty: 1812
Do góry
Tess napisał(a)

Haniu twoje są swietne mam taka jedną ale ją szukam "zwykłych" zielonych


Zwykłe zielone mam. Nie mam pojęcia, jak się nazywa. Ale zaznaczam że duże jakieś są, może dlatego, że kępa niedzielona od jakiś 10 lat
Dla pewności mogę zmierzyć liście (z łodyżką).
Nie wiem tylko, czy uda mi sie ja podzielić.

Chętnie na coś zamienię



a na co nie mam zbyt wiele.
Dla odmiany czas na zmiany... 13:03, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
beta napisał(a)
może nie są to spektakularne zmiany, każda zmian nas cieszy, nawet najmniejsza


Beta, bo przez kolano przełożę Co to za gadanie? Włożyłaś kawał serducha w te zmiany i to seducho w tych zmianach widać
Wiec ciesz się nie dlatego, że "każda zmiana cieszy", tylko dlatego, że te naprawdę zasługują na to, by się nimi cieszyć Mam nadzieję, że jesteś dumna z tego, co zrobiłaś, bo powinnaś być!
Ogród nad Rozlewiskiem 12:36, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Ale ten kolor, ja bym ją zjadła ... .


Nie miałam pojęcia, jaki kolor będą miały. Nasionka zebrałam z malw rosnących przed jednym z siedlisk, późną jesienią, kiedy już przekwitły
Posiałam malwy na wyraźne życzenie mojego M. Nie ukrywam, że zaskoczył mnie tym w sposób niezwykle pozytywny, bo to że ja chciałam mieć malwy przy domu, było oczywiste, ale to on - mieszczuch przecież - wystąpił "sam z siebie" - z tą propozycją
Pszczelarnia napisał(a)
Nadbużańska wieś?????????? Ja lubię wszystkie nadbużańskie wsie i sam Bug uwielbiam. Darzę niepojętym uczuciem. Dla mnie to najpiękniejsza rzeka!

Obecnie i ja podzielam te uczucia. Ale nie zawsze tak było. Moje rodzime klimaty to mazowieckie wierzby, łany zbóż, wiosną paski lekko zieleniących się pól poprzecinanych wąskimi paskami miedz, a w tle Puszcza Kampinoska...
Teraz ładuję akumulatory przestrzenią łąk nabużańskich, po których z godnością brodzą bociany, skubiąc coś to tu, to tam....
Pszczelarnia 11:39, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Przybiegłam z rewizytą, a tu święto Dwieście stroniczek. Gratuluję
Byłam już u Ciebie Pszczółko wielokrotnie, zwiedzałam Twój ogród po cichu
Podziwiam ogród i ogrodniczkę
Ogród nad Rozlewiskiem 11:26, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Witaj, Pszczelarnio, dzięki za odwiedziny w moim ogrodzie

Malwę pokazałam ledwie półrozkwitłą, więc po prawdzie jej urody jeszcze nie widać
Trzmielik także nie czekał na to, by się całkowicie rozwinęła
Nowa ogrodniczka, prosi o pomoc 08:53, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Jolu, jakże pięknie u Ciebie Aż trudno uwierzyć, że takie wielkie zmiany zaszły w tak krótkim czasie.
Pracowita z Ciebie dziewczyna
Gratuluję
Rododendronowy ogród II. 08:31, 12 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Bogdziu-Bożenko, strasznie się cieszę, że jesteś z nami
Nie wyobrażam sobie Ogrodowiska bez Ciebie. Bez Twojej wrażliwości i ciepła.
Twoje zdjęcia, opowieści, znajomość ptaków i natury mnie zachwycają.

Gratuluję poprzedniego 1000
I kolejnego tysiączka i kolejnych, kolejnych, kolejnych życzę

Ogród nad Rozlewiskiem 23:21, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Pewnie większość opowieści o działce letniskowej zaczyna się tak: „to było nasze marzenie” lub tak: „zawsze chcieliśmy mieć działkę”.

To nie jest moja historia. Ja nigdy nie chciałam mieć tzw. działki letniskowej. Co więcej, żyłam przez wiele, wiele lat w ugruntowanym przeświadczeniu, że nigdy mieć jej nie będę. Bo nie chcę. Nie chcę i już. Nie z przyczyn finansowych czy logistycznych, lecz właśnie z wyboru.
Mam ogrod przy domu w dużym mieście, bardzo dużo pracuję zawodowo, cierpię na chroniczny brak czasu (dla domu, ogrodu, dla rodziny).
Jako osoba dość racjonalnie podchodząca do życia, sądziłam, że działka letniskowa to tylko obowiązki.

No więc w moich planach życiowych nie było miejsca na kolejny ogródek
Los spłatał mi figla...

Bzyczek uwijający się w kwiatach malwy

W Gąszczu u Tess 23:05, 11 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12462
Do góry
Jakiś czas temu chwaliłam się pracami w ogrodzie, które mają mnie przybliżyć do upiększenia ogrodu. Żeby nie być gołosłowną, pokazuję
Moje żurawki: i te, czekające na posadzenie, i sadzonki, które z nich zrobiłam. Na pierwszym planie widoczne też te, które choć były postawione w cieniu, w trakcie poprzedniego weekendu wręcz sie "ugotowały" z gorąca. Ziemia w doniczkach była wilgotna, a pomimo tego liście sadzonek uschły.
Ale nie wyrzucam, któż wie, może coś z nich będzie?


A obok widać sadzonki kopytnika. Za rok, może dwa z takiej sadzonki urośnie taka:
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies