Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka » Edycja postu

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Magara 22:05, 17 kwi 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10208
Też kocham tulipany, niestety miłością nieodwzajemnioną, przynajmniej jeżeli chodzi o te na rabatach
Niestety trafiam albo na pomyłki albo na cebule zanikające
W tym roku podjęłam ostatnią próbę, z zagranicznymi cebulami - jak to się też u mnie nie sprawdzi - pójdę w botaniczne, a "normalne" tulipany będę sadzić do donic i traktować jako jednoroczne
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Judith 19:04, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
mrokasia napisał(a)
Też bardzo lubię tulipany. Tylko potem te usychające liście… ale teraz nie ma co dyskutować - dają radość .

Usychające liście to poświęcenie na które jestem gotowa
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 19:07, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
Magara napisał(a)
Też kocham tulipany, niestety miłością nieodwzajemnioną, przynajmniej jeżeli chodzi o te na rabatach
Niestety trafiam albo na pomyłki albo na cebule zanikające
W tym roku podjęłam ostatnią próbę, z zagranicznymi cebulami - jak to się też u mnie nie sprawdzi - pójdę w botaniczne, a "normalne" tulipany będę sadzić do donic i traktować jako jednoroczne

Magarka, ja podchodzę do tematu pragmatycznie: nie kupuję wyfikanych odmian i traktuję tulipany od lat jak rośliny jednoroczne. Gdy powtórzą kwitnienie- super niespodzianka. Gdy nie powtórzą- normalka
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 19:11, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
Piękny dzisiaj dzień . Popracowane, ale wciąż sprzątanie nie skończone



____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
ajka 19:52, 18 kwi 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6217
Ja nie wiem Judith co ty tam sprzątasz. Przecież tam grama chwasta nie widać U mnie w tym roku chyba nędza tulipanowa będzie, choć dokupiłam kilka nowych sztuk - czarnych.
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Judith 20:15, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
ajka napisał(a)
Ja nie wiem Judith co ty tam sprzątasz. Przecież tam grama chwasta nie widać U mnie w tym roku chyba nędza tulipanowa będzie, choć dokupiłam kilka nowych sztuk - czarnych.

Ania, do etapu pielenia jeszcze nie dotarłam . Ale istotnie jakoś dużo chwastów nie mam.
A sprzątam wciąż liście, szczególnie dębowe. Dzisiaj kończyłam ogarniać front. Mój front jest mikro, a i tak zajęło mi to kilka godzin.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
TAR 21:18, 18 kwi 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13506
Masz normalnie wylizane, co za porzadek
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Magara 22:01, 18 kwi 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10208
Judith napisał(a)

Magarka, ja podchodzę do tematu pragmatycznie: nie kupuję wyfikanych odmian i traktuję tulipany od lat jak rośliny jednoroczne. Gdy powtórzą kwitnienie- super niespodzianka. Gdy nie powtórzą- normalka

No i tu mam dylemat.
Bo - sadzisz tulipany jesienią - one wiosną kwitną, jest super
Przychodzi kolejna wiosna - nie kwitną. Możesz wywalić cebule (ale sezon już masz w plecy) albo poczekać, bo może jednak za rok zakwitną (wtedy ryzyko, że dwa sezony masz w plecy ).
Przy założeniu, że jednoroczne - wywalasz cebule na kompost jak tylko przekwitną. Jesienią sadzisz nowe cebule. Ale z tyłu głowy pojawia się myśl - a może tamte by jednak kwitły?
Sama nie umiem się w tej tulipanowej logice odnaleźć
Jedno jest pewne - botaniczne to pewniaki

P.S. Też mi się wydaje po fotach, że masz mega porządek na rabatach, może zbliżeń brakuje?
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Judith 22:23, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
TAR napisał(a)
Masz normalnie wylizane, co za porzadek

Porządek jest, to fakt .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 22:31, 18 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13923
Magara napisał(a)

No i tu mam dylemat.
Bo - sadzisz tulipany jesienią - one wiosną kwitną, jest super
Przychodzi kolejna wiosna - nie kwitną. Możesz wywalić cebule (ale sezon już masz w plecy) albo poczekać, bo może jednak za rok zakwitną (wtedy ryzyko, że dwa sezony masz w plecy ).
Przy założeniu, że jednoroczne - wywalasz cebule na kompost jak tylko przekwitną. Jesienią sadzisz nowe cebule. Ale z tyłu głowy pojawia się myśl - a może tamte by jednak kwitły?
Sama nie umiem się w tej tulipanowej logice odnaleźć
Jedno jest pewne - botaniczne to pewniaki

P.S. Też mi się wydaje po fotach, że masz mega porządek na rabatach, może zbliżeń brakuje?

Nie wykopuję, dosadzam w innych miejscach. Miejsca mam dosyć . Nie tworzę jakichś kompozycji, by brak kwitnienia w danym miejscu był problemem. Ogólnie mam totalny luz w tym temacie .
Prawdę mówiąc w ogóle nie wykopuję, same zielone liście wiosną też są fajne . A jak zaczynają schnąć te niekwitnące, to wycinam bez skrupułów .

No mam porządek, bo go zrobiłam . Tyle że jeszcze nie na wszystkich rabatach . Jutro spodziewam się dotrzeć do ostatniej .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies