Niniejszym zakończyłam planowane dosadzanki na rabatach oraz rewolucje ogrodowe

. Może teraz prace pielęgnacyjne doczekają się uwagi

.
Tak sobie pomyślałam, że jestem bardzo zadowolona z rezultatów tegorocznych prac. No i natychmiast gdy to pomyślałam, zaczęłam (bez udziału woli) skanować ogród wyszukując miejsca odstające swoją urodą

. Od razu zaczęły mi się wyświetlać nowe koncepcje

. Jedna z nich to już plan i będzie realizowana w przyszłym sezonie: drobne powiększenie rabaty zwanej u nas „pod Władkiem”, a jest to rabata sąsiadująca z półkolem z ławeczką. Bardzo ciemna, z Ice Dance, które od dawna planuję wywalić, do tego skomponowana po dawnemu, czyli rządkowo. Będą duże zmiany

.
Jednocześnie skaczą mi po głowie pomysły na inną część ogrodu (uznaną wcześniej za zakończoną i kompletną w kontekście organizacji przestrzeni

), ale to jest raczej strumień świadomości niż koncepcja. Poczekam aż rzecz dojrzeje

.