Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród Małgolinki

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród Małgolinki

Malgolinka 10:45, 22 mar 2012
E93d934842

Dołączył: 12 mar 2012
Posty: 39
Witajcie

Cieszę się, że tak dużo osób zajrzało do mnie

No to zaczynamy.... na początku był chaos... no dobrze trochę epok pominę, bo nie do końca znam wszystkie szczegóły także przenosimy sie od razu do roku 2006 Kupiliśmy wtedy działkę Wszyscy się pukali w głowę i pytali - a po co Wam taka duża działka, kto taki kawał ziemi będzie uprawiał. Działka może nie mała jak na działkę budowlaną ale i bywają większe - ma prawie 3700mkw bez kilku metrów. A tak wyglądała rok później jak zaczynaliśmy budowę:



Ze względu na warunki gruntowe musieliśmy zrobić wymianę gruntu pod domem - jako ciekawostkę pokażę Wam połowę piachu jaki wszedł do ogromnej dziury którą wykopaliśmy



W miejscu gdzie miał powstać dom było od 0,5m do 2,5m torfu - weszło tam 80 wywrotek piachu
Tak to wyglądało po wymianie - wkoło ogromne hałdy torfu i gytii (jak to mówił nasz geolog - bebła )



I na koniec tego postu my oślepieni słońcem i szczęsliwi, że już po tych koparkowo-wywrotkowych przygodach.... a to był dopiero początek... to było 5 lat temu



c.d.n...
____________________
Pozdrawiam Małgosia Ogród Małgolinki
Neska 19:16, 22 mar 2012
100 6946

Dołączył: 05 mar 2011
Posty: 2377
Witaj! Ale fajna Rodzinka
____________________
Pozdrawiam Kasia - Ogród na skraju sadu
Joanka 19:35, 22 mar 2012
Asia

Dołączył: 02 lut 2011
Posty: 9820
Och jak ja bym chciała taki "kawałeczek" ziemi
____________________
Joanna Ogrodowy zawrót głowy, czyli początki przygody mojego życia
Malgolinka 09:22, 24 mar 2012
E93d934842

Dołączył: 12 mar 2012
Posty: 39
Neska, Joanka witajcie w moich skromnych progach


No to teraz przenosimy się już z placu budowy do "ogrodu". W grudniu 2008r. hałdy torfu i "bebła" zostały rozsmarowane wkoło domu. W końcu zniknął księżycowy krajobraz Tak to wyglądało tuż po

Tył domu



Bok od strony tarasu



Z daleka to wygląda całkiem całkiem ale zobaczcie z bliska co tam się działo... niestety w hałdach było sporo gruzu ceglanego, który był wysypany na drogę. Droga wsiąkła po pół godzinie pracy koparki i pod drogą też musieliśmy zrobilić wymianę gruntu - większość cegieł poszła na podbudowę ale wiadomo koparka nie była w stanie wszystkiego przesiać stąd nasz przyszły ogródek wyglądał tak:



Ile ja się nanosiłam tych cegieł to moje haha... Szkoda, że od razu nie zagrabiliśmy terenu oszczędziłoby to nam sporo pracy ale to był grudzień, zimno, mokro i święta tuż tuż

Na konieć pokażę Wam jeszcze drugą część "ogrodu" do dzisiaj nie tkniętą, dziką, nieujarzmioną i porytą przez dziki



Teren jest cały "zaorany" przez dziki i w wyrytych dziurach wiosną stoi woda. Planuję na jesień zaprosić sąsiada z pługiem Chciałam to zrobić teraz na wiosnę ale mój M. ostudził mój zapał

c.d.n

____________________
Pozdrawiam Małgosia Ogród Małgolinki
Malgolinka 14:07, 24 mar 2012
E93d934842

Dołączył: 12 mar 2012
Posty: 39
W kwietniu 2011 roku zabraliśmy się za założenie trawnika wkoło domu. Do tej pory tylko kosiliśmy teren - nie było to łatwe ponieważ straszne góry i doliny zostały po koparce gąsiennicowej - dlatego M. musiał kosić kosą.
Takie pobojowisko było zanim zaczęliśmy:



Zaprosiliśmy sąsiada z pługiem żeby nam to poletko zaorał. Sąsiad po przejechaniu 5 metrów zatrzymał się i przerażony zapytał czy aby napewno ma jechać dalej Żałuję ale nie mam zdjęć tego widoku - moim dziaciakom, które wskoczyły na ten zaorany kawałek ledwo głowy wystawały znad skiby (tak to się nazywa?)
W normalnych warunkach przerzucana przez pług ziemia rozsypuje się - u nas to były pokrojone obrócone, zwarte kawały ziemi. Oczywiście kazaliśmy mu jechać dalej, bo szpadlem to my nie mieliśmy najmniejszych szans tego przekopać
Ogródek został zaorany a potem sąsiad pojeździł jeszcze kultywatorem i rozbił te bryły - jak dla mnie efekt był naprawdę super bałam się tego niesamowicie ale wyszło dobrze.
Przez następne bite 3 tygodnie jeździliśmy z M. na grabiach Dzień w dzień po pracy jechaliśmy - czy padał deszcz czy świeciło słońce - musieliśmy zdążyć przed naturą W każdej chwili mogliśmy zastać znowu zarośnięte pole. Nie wspomniałam, że ziemia nie była traktowana żadnym środkiem chemicznym - nie chciałam od razu truć gleby.
A tutaj widać ten sam kawałek co na poprzednim zdjęciu (i na pierwszym w tym wątku) ale już po tej naszej trzytygodniowej batalii



A to z boku domu



I z tyłu (po prawej widać sprzęt jaki M. zrobił do równania terenu )

____________________
Pozdrawiam Małgosia Ogród Małgolinki
hanka_andrus 10:16, 01 kwi 2012
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Orkę prawdziwą macie na swoim terenie,ale jak już ujarzmicie te trawy, to będzie cudownie!
I zwierzątka będą podchodzić pod ogrodzenie,nie tylko dziki.
A dzikom na jesieni trzeba było trochę kartofli zakopać i rozrzucić,wykonaliby trochę roboty za was....
Miłej niedzieli dla Was..
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
hanka_andrus 10:16, 01 kwi 2012
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Orkę prawdziwą macie na swoim terenie,ale jak już ujarzmicie te trawy, to będzie cudownie!
I zwierzątka będą podchodzić pod ogrodzenie,nie tylko dziki.
A dzikom na jesieni trzeba było trochę kartofli zakopać i rozrzucić,wykonaliby trochę roboty za was....
Miłej niedzieli dla Was..
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
Malgolinka 11:25, 01 kwi 2012
E93d934842

Dołączył: 12 mar 2012
Posty: 39
Haniu połowa działki jest już troszkę ujarzmiona Zaraz pokażę ciąg dalszy prac - niestety nie było mnie przez ostatni tydzień i moja fotorelacja nie została skończona.
A dla Ciebie specjalnie pokażę naszych sąsiadów "zza płota"





A tutaj już niezupełnie dzikie... u sąsiada na łące



____________________
Pozdrawiam Małgosia Ogród Małgolinki
hanka_andrus 11:54, 01 kwi 2012
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Dziki wystawiają się na strzał ......szkoda ,że nie lewą komorą!Byłaby dziczyzna!
A włochate bydło......na mleko,na mięso, czy hodowla na sprzedaż?
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
Malgolinka 12:14, 01 kwi 2012
E93d934842

Dołączył: 12 mar 2012
Posty: 39
Włochate krówki są mięsne - sąsiad będzie stopniowo wymieniał stado na takie. Ma tych włochaczy 5 sztuk reszta zwykłe czarne. One są zupełnie bezobsługowe - non stop stoją na łące - nie potrzebują obory. Te które kupił przez wiele miesięcy żyły sobie samotnie na łąkach z dala od człowieka - wręcz zachowywały się tak jakby widziały człowieka po raz pierwszy - ja to się śmiałam, że pierwszy raz widzę zdziwioną krowę hahaha My chodziliśmy je oglądać a one oglądały nas

Ps. Miałam powrzucać ciąg dalszy zdjęć ale nie mam hm.. Muszę porobić nowe, aktualne
____________________
Pozdrawiam Małgosia Ogród Małgolinki
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies