Przebiśniegi i ranniki w imponującej ilości, wiedziałam, że tu na pewno wiosna już się rozgościła. Króliczki prześliczne i takie dopracowane. Też kiedyś miałam w planach, że zrobię jakieś maskotki, ale ja tylko swetry robię. Nawet nie nadążam ich ubierać.
Aniu serdeczne powinszowania z okazji świąt wiosennych, i rzuć już to szydełko, aż do jesieni. Teraz co innego jest na fali.
I oby nam ten sezon tak pięknie falował,
jak te łany zbóż, co masz w oddali.
Muszę odszukać zdjęcia. Zmieniłam telefon i nie przeniosłam zdjęć na komputer. Ale coś na pewno uda się odzyskać
Kolczyki to takie mini prace w porównaniu z Twoimi. Jedynie sweterek to większa rzecz. Zostały mi do doszycia plisy i będzie gotowy. Jak skończę też wrzucę zdjęcia.