Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Callistemon cytrynowy - kuflik

Thresher

Dołączył: 03 gru 2017
Skąd: Szczecin
Posty: 2
Dodany 17:19, 03 gru 2017 , edytowany o 17:59, 03 gru 2017
SebastianOgrodnik napisał(a)
Mój kuflik
Kwitnie późną wiosną i latem. W sezonie 2016 miał dwa "rzuty" kwitnienia.




SebastianOgrodnik


Jako nowy forumowicz pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Mam trzy kufliki, które w sezonie rosną w donicach na tarasie. Aktualnie zimują w spiżarni, gdzie mają widno, ale też dość ciepło (w miejscach, gdzie mógłbym je przechować w niższej temperaturze, mam z kolei ciemno).
Przez cały sezon nie kwitły, ale wygląda na to, że zakwitną mi za tydzień, czyli w połowie grudnia
O ile wiem, pochodzą z Australii, czyli moje chyba wegetują zgodnie z australijskimi porami roku
jason

Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 118
Dodany 13:03, 22 lut 2018 , edytowany o 13:04, 22 lut 2018
Witam. Proszę o poradę. Mam pięknego kuflika na pniu (ponad metrowy) który aktualnie zimuje na strychu przy oknie południowo-zachodnim, strych nie jest ocieplany, ale temperatura jaka tam ostatnio panowała to 5-10 stopni, przy aktualnym ochłodzeniu jest okolo 5 stopni. Za kilka dni mają nadejść niższe temp. < -10 stopni w nocy i obawiam się, ze tempearatura na strychu może spaść do około 0, lub nawet delikatnie poniżej.
Czy powinienem okryć kuflika białą agrowłókniną i zostawić na strychu? Czy może lepiej przenieść go już do domu, do pokoju południowego w którym jest 17-19*C i zostawić do wiosny aby rozpoczął powoli wegetację?

Póki co kuflik wygląda bardzo dobrze, liście nie opadają, nie zmieniły koloru.

Piękne drzewko szkoda byłoby gdyby padło.
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71012
Dodany 15:11, 22 lut 2018
Trudno odpowiedzieć jednoznacznie bo nie chcę wziąć na siebie odpowiedzialności, ale to skórzasta i mocna roślina, więc bym zostawiła. A jak zmarznie to będzie na mnie.
jason

Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 118
Dodany 08:56, 23 lut 2018
Dziękuję, w takim razie zaryzkuję i zostawię. Pozdrawiam.
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71012
Dodany 07:53, 27 lut 2018
Tylko, że teraz mrozy siarczyste, a tego nie przewidziałam
jason

Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 118
Dodany 13:31, 27 lut 2018
Temperatura rano spada do -1,-2*C, a po południu jak jest słoneczko to są 2 stopnie na plusie. Wyczytałem, że wytrzymuje -6*C:


Plants are hardy to at least -7°c in Australian gardens. Another report says that it tolerates temperatures down to about -10°c in Britain and grows well in warm positions in southern gardens. Small-leaves forms of the plant are hardier than the type and can tolerate temperatures down to about -10°c.


The brush is extremely drought tolerant and produces red flowers in the
spring and summer. It is frost tolerant to a temperature of -6 °C.



Zobaczymy na wiosnę czy kuflik przeżył.
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71012
Dodany 07:29, 28 lut 2018
To nie wiem w jakim kraju żyjesz, od tej informacji trzeba było zacząć
jason

Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 118
Dodany 14:11, 11 kwi 2018
Niestety, informacja dla potomnych. Kuflik najprawdopodobniej nie przeżył tygonia z temperaturą poniżej zera. Zaraz jak tylko odpuściły mrozy powoli zaczeły usychać listki, teraz wszystkie są suche jak pieprz. Usunąłem liście, podciąłem gałązki, w środku były wilgotne, więc chyba coś jeszcze żyje. Poczekam i zobaczę, ale chyba jego los jest przesądzony
jason

Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 118
Dodany 11:58, 15 lis 2018
Kuflik umarł ale znów żyje Wyniosłem go w kwietniu na zewnątrz i tak zostawiłem. Pod koniec maja zobacyzłem pierwszy listek, przez kilka miesięcy do teraz stał na zewnątrz i wygląda jak na zdjęciu poniżej. Teraz na zimę wraca na strych, tym razem jak będa mocne mrozy to zabieram go do domu, drugi raz nie pozwolę mu umrzeć

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies