Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Choroby i szkodniki brzoskwini, moreli, morela

ska

Dołączył: 27 maj 2013
Posty: 3
Dodany 20:39, 27 maj 2013
Witam serdecznie!

W ogrodzie mam trzyletnią morele somo, wypuściła listki, które szybko uschły. Podobnie stało się z końcówkami gałęzi. Kilka tygodni temu był robiony oprysk sylitem, ale to nic nie dało. Mam pytanie do znawców, czy to czasem nie wygląda na leukostomozę, a jeśli tak, to czy drzewko należy niezwłocznie wyciąć, żeby choroba nie przeniosła się na pozostałe drzewa? W załączeniu zdjęcia.

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 74326
Dodany 11:11, 28 maj 2013
Prosimy o zdjęcia bo nie ma
ska

Dołączył: 27 maj 2013
Posty: 3
Dodany 11:17, 28 maj 2013
No tak, nie wstawiłam wgranych fotek :/
Przepraszam, już to nadrabiam





Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 74326
Dodany 19:23, 28 maj 2013
To raczej właściwa diagnoza, usuń drzewko bo już mu nic nie pomoże.

http://www.ochronasadu.pl/choroby/leukostomoza-drzew-pestkowych
ska

Dołączył: 27 maj 2013
Posty: 3
Dodany 19:31, 28 maj 2013
Tak myślałam, ale wolałam się upewnić.

Dziękuję za odpowiedź!
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 74326
Dodany 09:34, 21 sty 2020
drussek napisał(a)
Bardzo prosiłbym bardziej doświadczonych ogrodników o poradę co może się dziać z morelami.
Opiszę wszystko co wiem, może pomoże w postawieniu właściwej diagnozie.
Z tego co zauważyłem problem występuje w mniejszym lub większym stopniu w całym RODO który ma kilkaset działek. Dotyka to tylko moreli, nie zauważyłem niczego na wiśniach czy śliwkach. W zeszłym roku nie widziałem na morelach niczego niepokojącego, a teraz wielka plaga.
Drzewa aktualnie mają już małe morelki maks 1 - 1,5cm średnicy i dużo nowych liści, niestety całe gałązki zaczęły zasychać. Morela u sąsiada praktycznie cała zaschła, na reszcie jest to zazwyczaj ok 20% liści.
Szkodników nie widać. Na pniach i korze też niczego niepokojącego nie widać. Na zaschniętych gałązkach jest trochę zaschniętej żywicy, ale to w tej ilości wydaje się normalne bo mieliśmy niedawno 2 burze ze sporym wiatrem, czy to możliwe że tylko widać uszkodzenia na morelach?
Co to może być? Będę wdzięczny za rady.


Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 09:34, 21 sty 2020
drussek

Nic nie napisałeś, a foto nie pokazuje czy występuje zakrzywianie się wierzchołków zaatakowanych pędów w kształt pastorału. Nie pokazałeś także wycieku gumy.
Opis i fotki mogą sugerować brunatną zgniliznę drzew pestkowych na moreli, która kwitnie przed innymi pestkowymi, a objawy choroby widoczne są już po 4 tygodniach od infekcji /suche pędy/, a także leukostomozę atakującą najczęściej młode, zdrewniałe pędy. Obie infekcje następują przez kwiaty i uszkodzenia mechaniczne.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
drussek

Dołączył: 26 kwi 2018
Posty: 1
Dodany 09:35, 21 sty 2020
Starałem się na zdjęciach pokazać i szczegół i całość, ale kompresja obrazków faktycznie jest duża i utrudnia ogląd.
Zamierają głównie krótkopędy, albo nowe przyrosty. Nie zaobserwowałem na tą chwilę by pędy się zawijały, są proste (takie jak były) tylko zaschnięte.
Wycieki gumy, mam nadzieję będzie to widać to tylko pojedyncze krople przy połączeniu odrostu od gałązki. Tak jakby ślady po fizycznym uszkodzeniu (burza?)
Mam wrażenie, jeszcze to dziś potwierdzę po wizycie na działce, że zamieranie dotknęło też migdałka rosnącego opodal. A to, z tego co wyczytałem w innym wątku, wskazywałoby na monilozę.
Z opisu leukostomozy wynika że powinny sie robić przebarwienia, a te zasychają. Na korze nie widziałem niczego dziwnego.
Czy to możliwe żeby atak monilozy był tak zmasowany? W tym roku nie padało, sezon rozpoczął się baaardzo wcześnie, a tu taki atak. Gdy w zeszłych latach owoce gniły i zasychały (były oczywiście usuwane jak najszybciej) to problem nie dotykał gałęzi.

Zakładając że to moniloza co powinienem teraz zrobić? Mam topsin, wiec mogę zrobić oprysk. Na 2 morelach które sa mniej dotknięte mogę spróbować wyciąć gałęzie porażone (wycinać tylko krótkopędy porażone, czy całe gałęzie?), ale i tak będzie tego dużo. Ale na 3 moreli to by było usunięcie z 70% gałęzi. Czy ciąć, czy to o tej porze bardziej nie zaszkodzi drzewu, które osłabione złapie jakieś inne draństwo? Do tego nawet jeśli ja wytnę to sąsiedzi pewnie nie, a naprzeciwko jest morela praktycznie cała zajęta. W pobliżu mam śliwy i wiśnie w tym dopiero co posadzonych 5 sztuk. Większość skończyła albo kończy kwitnienie, je też opryskać?
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 74326
Dodany 07:50, 25 maj 2020
simono napisał(a)
Dzień dobry, kilka dni temu zauważyłem ze liście na moreli zwłaszcza na końcówkach pędów zaczynają się zwijać i usychać oraz są pokryte lepką substancją. Co to może być za zaraza? Drzewko ma 4 lata i nie stosowałem nigdy żadnych oprysków. Z góry dziękuję za pomoc. Szymon.



Moim zdaniem to mszyce zaatakowały młode przyrosty moreli.
Makao_J
20200705 215415

Dołączył: 06 cze 2015
Skąd: Mława
Posty: 12554
Dodany 07:50, 25 maj 2020

Informacja: Wątek został przeniesiony przez moderatora z Choroba moreli zamkn.

To przecież mszyce a nie choroba. Jak rozwiniesz liść to zobaczysz ich tam jeszcze więcej.
Za kilka dni dostaną skrzydła i odlecą. Widzę biedronkę - ona je zjada.

Jeśli zastosujesz chemię to zabijesz i mszyce, i biedronki. Poza tym są już owoce.

U mnie śliwa tak ma co roku. Aż się lepi. I nic nie robię.
____________________
Ania Anna i Ogród ... i ciągłe poszukiwania własnego idealnego raju:)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies