Dziękuję, chociaż widzę u siebie nad czym muszę jeszcze popracować. Już niedługo będę miała urlop, to nadgonię prace
Ten złocień jest uroczy. Muszę tylko dowiedzieć się od Mirki jak z nim dalej postępować, jak przekwitnie.
Większość róż mam jeszcze w pąkach i czekam na ich rozkwit.
Nie znam nazwy szałwii, ale u mnie żadne szałwie nie rosną. Rozchodniki również zamierają. Nie pasuje im u mnie
U Ciebie Ewa rozchodniki i szałwie a u n mnie słabo rośnie ten złocień. Daj mu się wysiać i sobie siewki przesadzisz na wiosnę gdzie chcesz a resztę wyplewisz. Rośliny mateczne nie zawsze obudzą się po zimie. To kwiat z ogrodów naszego dziecinństwa. Mi się kojarzy z Mamy ogrodem i chciałam go bardzo mieć dużo ale on ma inny plan .
Mirka mi pisała żebym go nie cięła po kwitnieniu i tak zrobię. On faktycznie z roózami się fajnie komponuje . I z sesleria też .
Ooo, to strasznie dziwne
Wydawało mi się, że i szałwie i rozchodniki to takie pancerne rośliny, które w każdych warunkach są zadowolone.
Ale widać - nie
Z tym złocieniem, to po prostu nie wiem, jak on wygląda po kwitnieniu. Czy nie robi się brzydki? Poza tym zasłania mi róże, więc przycięcie po kwitnieniu byłoby mi na rękę
Może Mirka odezwie się w tym temacie.
No, bardzo dziwne. Na forum wiele osób pokazuje piękne rozchodniki i szałwie, piszą, że są bezproblemowe. A u mnie są roślinami jednorocznymi. Bardzo rzadko się zdarza, żeby któryś egzemplarz przetrwał do kolejnego sezonu. Z 12 szałwii z poprzedniego roku przeżyła tylko ta jedna. Cieszy, ale nie tak miało być
Ewo moze przez to, ze u ciebie glina, ziemi mokra. Jednak i rozchodniki i szalwie wola jalowe, suche gleby. U mnie na mokrym tez rozchodniki nie rosna a poprzesadzeniu na sucha ruszyly pieknie.
Ewa, rozchodniki są stołówką dla opuchlaków, zajrzyj im w korzenie, zobaczysz pewnie ich mnóstwo. U mnie wywaliłam wszystkie bo nie chciałam karmić opuchlaków, a szkoda, bo je uwielbiam.
Szałwia i u mnie słabo rośnie, ale ta która wsiała się w kostkę rośnie wspaniale, wg mnie one lubią w nogach wilgotną glinę ale reszta w słońcu, nie lubią mieć za blisko towarzystwa, podsyp im trochę nawozu do kwitnących, albo obornika albo kompostu