iwka
21:47, 23 sie 2016

Dołączył: 21 lis 2012
Posty: 13363
Jestem cały czas, czytam Was namiętnie ale coś mi się pisać za bardzo nie chce
Mam dooooooość kopania, kamieni, korzeni, gruzu, puszek po piwie, butelek i czego kto zapragnie
dziennie tak średnio to może 4 m2 przekopię, oczyszczę i noc mnie zastaje
do końca tygodnia mam nadzieję, być w połowie
Toszko jak zajrzysz to przytaknij czy dobrze robię, albo powiedz co jeszcze mam dodać. Wszystko przekopuję gdzieś na 2-2,5 szpadla czasami głębiej, pakuję obornik ( do końca pewności nie mam czy przekompostowany bo daje azotem aż dusi, teścio twierdzi że od kwietnia leżał, kurzak to pewne), mączkę i przekompostowane liście brzozowe. Wszystko jeszcze raz lekko przekopuję. Na połowie wysiałam w piątek chyba gorczycę i już zeszła
Muszę jeszcze dokupić i resztę zasiać. Czy coś innego polecasz na jesienny poplon.
W tym roku chyba już nic sadzić nie będę więc ten obornik chyba do wiosny się przerobi. Zresztą gorczycy nie spalił to może nie jest taki mocny.




Toszko jak zajrzysz to przytaknij czy dobrze robię, albo powiedz co jeszcze mam dodać. Wszystko przekopuję gdzieś na 2-2,5 szpadla czasami głębiej, pakuję obornik ( do końca pewności nie mam czy przekompostowany bo daje azotem aż dusi, teścio twierdzi że od kwietnia leżał, kurzak to pewne), mączkę i przekompostowane liście brzozowe. Wszystko jeszcze raz lekko przekopuję. Na połowie wysiałam w piątek chyba gorczycę i już zeszła

W tym roku chyba już nic sadzić nie będę więc ten obornik chyba do wiosny się przerobi. Zresztą gorczycy nie spalił to może nie jest taki mocny.
____________________
Iwona Od nowa... :) Jak mam czas, to leżę i odpoczywam, jak nie mam, to tylko leżę.
Iwona Od nowa... :) Jak mam czas, to leżę i odpoczywam, jak nie mam, to tylko leżę.