Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam ! » Edycja postu

To tu- to tam- łopatkę mam !

magewa 20:00, 14 lut 2026


Dołączył: 28 mar 2025
Posty: 221
Cześć Haniu dziś tylko wpadłam się przywitać -jutro ponadrabiam co u Ciebie

Buziaki
____________________
Magda Nowy początek z wilkiem w tle
Margo2 00:12, 22 lut 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 2974
Haniu, znowu zniknęłaś.
Mam nadzieje, że z powodu ogrodu
____________________
Gosia Margo2 Ogródek Gosi
Gosialuk 10:18, 22 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6420
Też zaglądam co tu słychać.
____________________
Gosia Bylinowa łąka
Gruszka_na_w... 12:45, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
mirkaka napisał(a)


A u mnie nawet nie myślę o pracach w ogrodzie, cały jest pod grubą warstwą śniegu,


U mnie już po śniegu. Cała poprzednia doba była już na plusowych temperaturach. Najwyższy czas nie tylko myśleć, ale i działać.
Dzisiaj wysiałam do kuwetek nasionka porów i selerów oraz, za Twoją namową , wyłożyłam na wacik kilka nasionek szpiczastej czerwonej papryki. Będzie eksperyment z jej uprawą w donicach.

Magara napisał(a)
Ja z lekką nerwowością patrzę w notatki z poprzednich dwóch lat. Sporo w lutym już zawsze miałam zrobione na rabatach, a zimy też były przecież śniegowe. U mnie, jak u TARci - śniegu dużo, a teraz jeszcze właśnie dopaduje. Nie wiem jak wysokie by musiały być temperatury, żeby w marcu dało się coś porobić
Pocieszam się, że za Twoją Haniu radą - sporo powycinałam jesienią, zdecydowanie tą drogą będę szła


U mnie też nerwowo. Nie wiem, w co włożyć ręce. Jesienią nie zastosowałam się do własnych rad i wszystko zostało na rabatach. Plus niezgrabione z trawnika liście. A tak lubię pracować niespiesznie. W tym roku to nie przejdzie.

TAR napisał(a)
Ja przez chora reke nie dalam rady nic powycinac, jestem w czarnej dziurze. I u nas tez dopaduje dzisiaj. Z lekka zalamka.


Tarcia, dolegliwości zdrowotnych współczuję; zwłaszcza tych związanych z kontuzją kończyn. Moje póki co dają radę. Wczoraj skakałam po drabinie i czyściłam budki lęgowe. W użyciu była też wkrętarka, bo budki wymagały lekkiej renowacji.

MartaCho napisał(a)
U nas właśnie za trzy dni ma być aż 10 na plusie- za szybko, stanowczo za szybko.


Te prognozy sporych plusowych temperatur w nadchodzącym tygodniu zmobilizowały mnie do wyciągnięcia piły elektrycznej. Bardzo mi się rozrósł po obwodzie korony klon ściętolisty i wymagał przycięcia. Nie mogłam tego odkładać, bo klon pewnie bardzo by płakał, gdybym go cięła przy plus 13 stopniach.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:50, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
magewa napisał(a)
Cześć Haniu dziś tylko wpadłam się przywitać -jutro ponadrabiam co u Ciebie

Buziaki


Madziu, bardzo się cieszę z Twojego powrotu na forum. Piękne zdjęcia wstawiłaś z ubiegłego sezonu. Jest co podziwiać.

Margo2 napisał(a)
Haniu, znowu zniknęłaś.
Mam nadzieje, że z powodu ogrodu


Gosialuk napisał(a)
Też zaglądam co tu słychać.


Czas tak szybko biegnie, a moje możliwości ogarniania niestety są coraz mniejsze. Mobilizacja też kuleje.
Mam nadzieję, że wraz z ruszeniem wegetacji i mój organizm się rozrusza. Będzie co focić i opisywać.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:54, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
Judith napisał(a)
U nas znów marznący deszcz. Znów chrupiąca warstewka na śniegu . Nigdy nie widziałam tego zjawiska, a tej zimy już drugi raz .


Podzielam Twoją radość z powodu pięknej zimy. U Ciebie rzeczywiście było niezwykle malowniczo.
Na Dolnym Śląsku były mrozy, ale poskąpiło nam śniegu. Ani razu nie dało się pobiegać na nartach, a zima niby była nad wyraz "zimowa". Odczuwam pewien niedosyt.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:57, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
tulucy napisał(a)
Wolałabym żeby nie przyszło z takie gwałtowne ocieplenie, bo raz, że wszystko popłynie i będzie powódź, a dwa, że się ugotujemy i będzie szok termiczny.

Ogród zasypany, nic nie planuję nawet na razie. Dziś dosypało trochę.


Właśnie nadchodzi takie gwałtowne ocieplenie, co nie bardzo mi się widzi. W grząskiej glinie wszelkie prace są prawie niemożliwe. Wczoraj było mokro, bo topił się śnieg, a dzisiaj dolewa z nieba. Ehhh...wciąż te kłody pod nogami.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:59, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
Alija napisał(a)
U nas też śniegu jeszcze sporo, więc o pracach ogrodowych można pomarzyć.


Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Ja nie pobieliłam drzewek ani nie zaczęłam ich przycinania. Do tego zostało mi kilka paczek czosnków ozdobnych niewsadzonych. Śniegu u nas dużo, nie było dnia by stopniał do zera, a dziś w nocy jeszcze dopadało i pada nadal.


Mam nadzieję, że to ocieplenie dotrze i do Was. Byle nie było podtopień.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:15, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
Prace ogrodowe rozpoczęłam w piątek. Niespiesznie, tak dla rozruchu. Na pierwszy ogień poszły rabaty na przedpłociu. Przycięłam hortensje bukietowe i pięciorniki. Dobrze, że rok temu nabyłam akumulatorowy sekatorek, więc następnego dnia nie odczuwałam boleści dłoni i nadgarstka.
W sobotę popracowałam nieco dłużej. Zajęłam się budkami lęgowymi i cięciem klona. Gałęzie pocięłam sobie na drobniejsze kawałki. za rok posłużą jako rozpałka do kominka.
Po południu miałam spory dylemat, czym się zająć. Padło w końcu na cięcie drobniejszych traw, aby zrobić dostęp do późniejszego cięcia krzewów ozdobnych.
Odkryłam, że turzyce pagórkowate wypuszczają już zielone źdźbła, a przebiśniegi pokazują kiełki.




Największą radość sprawił mi jednak ten osobnik



To chyba ciemiernik cuchnący, choć pewności nie mam, bo na żywo nigdy owego nie widziałam. Dwa lata temu nabyłam jeden egzemplarz. Przyszedł w formie jakiegoś pikutka nieco większego od paznokcia. Rok temu nie było nic, a w tym sezonie jest takie coś. Wydaje mi się tylko, że wsadzałam korzonek bardziej w głębi rabaty. Proszę o potwierdzenie, czy ów osobnik rzeczywiście jest ciemiernikiem cuchnącym.
Prace zakończyłam cięciem rozplenic i imperat na rabatach frontowych.


____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:27, 22 lut 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24423
Dzisiaj pada, więc z planowanych prac ogrodowych nici. W drodze do karmników (poszło już 80 kg karmy dla ptaków zimujących i 5 kg słonecznika) przyuważyłam, że rododendrony wymagają dożywienia dolistnego.


Gleba była dosyć długo zamarznięta i płytko korzeniące się rodki nie mogły pobierać składników pokarmowych. Zrobię im oprysk tzw. miksturą Bogdzi (dla przypomnienia do szklanki wlewamy po 2 cm chelatu żelaza, Pinvitu (ewentualnie Florovitu dla roślin kwaśnolubnych) i normalnego Florovitu; wszystkie trzy składniki łączymy z 10l wody).
Kiedy już zrobi się ciepło, to podleję rodki tą miksturą. Wykorzystuję ją również do oprysków azalii, kiścieni i pierisów.

Przy zachodniej ścianie budynku do życia budzą się ciemierniki Nigra. Nieco stratowane przez mróz. Przy porządkowaniu rabat wytnę im część liści, aby kwiaty były bardziej widoczne.



____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies