Zima faktycznie nie narobiła szkód, bardziej te ostatnie przymrozki, ale na szczęście jest tak gęsto, że tych strat nie widać, aż tak trzymam kciuki za Twoje strzępki, bo to piękne drzewa są
Dzisiejsze focie skonana jestem, ale zadowolona, zaczęłam drugie okrążenie z plewieniem
Ula na zakrętach nie wyrabiam, po tych deszczach wszystko nabrało prędkości, jak pendolino zaczęłam plewienie numer 2 muszę do Madzi się wprosić w czerwcu, może się uda