Ponoć sasanki zanikają po paru latach, nie wiem czy trzeba je dzielić czy pozwolić się im wysiewać. U mnie zanikły, nic z nimi nie robiłam
Monika dziękuję za odwiedzinki w moim wątku
Była kiedyś na forum Agnieszka, która miała wątek "Jurajski ogród". Sasanki miała tak bujne, że nigdy wcześniej, a potem później takich nie widziałam. Sukcesem uprawy była chyba wapienna gleba. W "normalnych" warunkach może trzeba by podsypywać sasanki skorupkami jajek lub wapnem, żeby lepiej i dłużej rosły. Tak jak to robimy z ciemiernikami.
Monia, ależ Ci wybujał ten klonik!
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Sasanki już przekwitły, zaczynają cieszyć inne kwiatki coś nam tą wiosna z ciepłem nie potrafi się rozkręcić, przez przymrozki nie będą mi kwitły derenie niestety i jeszcze parę innych okazów, trudno, trza się cieszyć z tego co jest
To teraz trochę mojego maja wrzucę