To chyba są osy, ale głowy nie dam. Z przyjemnością pospacerowałam i pozachwycałam się ogrodem, który wcale nie wygląda jesiennie Cudna rozchodnikowa rzeka, muszę u siebie też taką zrobić, choć w wersji mini.
Raczej pospolite, mało groźne osy lub podobne bzyki. U mnie w starych drzwiach, czy dziurach w szklarni budowały takie domki. Raz mnie taka użądliła, trochę popiekło. To może być osa papierowa.