No, przez mój las i moją sciółkę Nieuzasadniona i nipotrzebna ta awantura była, bo to mnie nic a nic nie kosztowało, ani w znaczniu finansowym, ani czasowym (blisko mam ten las, jakieś 15 minut jadę).
Kompost też mam (Adam się wkurzy) i dodałam pod Novą Zemblę.
Nowe zdjęcia wkleję jak tylko kabelek znajdę
Dzięki! Będę do Ciebie zaglądać! A szklarnia to pozostałość po moim Tacie, nie miałam sumienia jej usunąć i w końcu po dwóch latach" pustostania "postanowiłam spróbować z pomidorami , zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam m
Tess - miesiąc co najmniej na reakcję po wymianie podłoża. Cudów nie ma. Percy mniej zagłodzony i osłabiony to zaciągnął wcześniej.
Aaaaaa.. to przez Ciebie tę awanturę o ściółkę z lasu miałam? Dałaś w końcu ten kompost czy nie? A o kompost jaką ....
Jak nie dałaś - to daj obornik, jak dałaś - napisz ile czego do czego.
I daj zdjęcie - popatrzymy.
a po takiej spowiedzi i żalu za grzechy nawet jakbyś je uśmierciła tym nawozem to rozgrzeszenie się należy
No przecież pisze, że "miszcz" rododendronów uprawiania ze mnie
Ale jeszcze raz podkreślam - to było zanim trafiłam na Ogrodowisko
To było z zasolenia, jestem przekonana.
Oba dostały nowe podłoże, tylko Percy jakieś dwa tygodnie wcześniej.
Zembla dostała wszystko to, co Percy (a więc i próchnicę spod sosen - to ja mam ten las własny sosnowy pod Warszawą), tylko oprócz obornika. Natomiast dostała siarkę do dołka, czego nie dostał przy sadzeniu Percy.
To ona głoduje? To może jej domieszam od góry tego obornika? Dobrze bedzie?
Podstawowy błąd, popełniany nagminnie przez niedoświadczonych w uprawie rh. Zrobiłam to samo, więc nie jest to krytyka czy ocena innych - to stwierdzenie faktu.
Takie ABC uprawy rh powinno być zamieszczone w jednym miejscu, "w kupie". Bo po przeczytaniu wielu wątków już takie rzeczy wiem, ale wymagało to wiele czasu i wysiłku
Magjo, przedstawiam raport z leczenia moich rh:
Percy ma się dobrze, nawet bardzo dobrze.
Natomiast Nova Zembla pomimo przesadzenia, nadal gubi liście, prawie ich już nie ma. Zdjęcia załączę, jak tylko kabelek odnajdę (zdjęcia zrobiłam telefonem, bo aparatu M. nie umiem chyba obsługiwać).
I w związku z kondycją Nowej Zebli tak sobie myślę, że jednak obornik (choćby sztuczny) szybciej działa w obniżaniu ph, niż siarka. Percy dostał obornik granulowany, bo nie maiłam jeszcze wówczas siarki, a Nova Zembla dostała siarkę, bez obornika.
I zrobiłam jeszcze jedną rzecz - przepłukałam solidnie korzenie tych dwóch nowych, co to je kupiłam jakiś czas temu i czekają na posadzenie. Zauważyłam bowiem, że zaczęły im się marszczyć liście (wybrzuszać/tworzyć purchle), a w jednym uschła dolna mała gałązka.
Zdiagnozowałam to (he, he, specjalistka ze mnie taka ) jako objaw przenawożenia.
Bo tu muszę się przyznać, że ja im dałam nawozu jeszcze przed posadzeniem Taka ze mnie o tyle nadgorliwa, co nieudaczna ogrodniczka
... ano widzisz, z kanapkami wieżyczki pięknie się komponowały w koszyku, no nie mogłam się im oprzec Spróbuj, zobaczysz, że wyjątek czyni regułę.. .. Każda wieżyczka cudnie wygląda w koszyku z zakupami Tess - dokładnie tak, ekran na ścianie domu. Domu co prawda nie muszę zasłaniać, ale denerwuje mnie ta kostka pod oknem.. i chciałam ją czymś przysłonić i zrobić taki zielony kąt (bo wzdłuż ogrodzenia na tym kawałku rabaty posadziłam już cisy) Warto?... Bo w sumie i tak hortensja jest chyba dość dużym krzewem, więc przysłoni..
Aniu też tak sobie myślę... bo dużo tych liści byłoby do grabienia.... Aniu, a czy pod hortensję wsypać próchnicę odkwaszoną????... Bo coś mi świta, że one kwasolubne są.. Jeśli głupoty plotę - przymknij oko na moją Zieloność w kwestii Zielonego
Betysiu, gdzie Ty byłaś jak Cię nie było?! O jakieś usprawiedliwienie proszę...!
Witaj, Moniko Dziękuję za miłe słowa o moim ogrodzie. To ciekawe, że porównujesz go do "Tajemniczego ogródu" (nigdy tak o nim nie pomyślałam)
Faktycznie, na tle obecnie powstających młodych ogrodów mój jest inny
Moim zamiarem jest zachować, o ile się da, te wielkie drzewa. Choć będzie to trudne. Okazuje się, że z tej drugiej, niewidocznej na zdjęciach strony są obeschnięte.Trochę je już podkrzesałam.
Ale czy pod takimi podkrzesanymi drzewami coś urośnie?
Dzięki Tess, żle zrozumiałam, ze wizytówka to taki przedstawienie się.... mam mało czasu wieć zaglądam mocno z doskoku i zanim zgłebie tajniki forum obawiam sie ze polegnę. przepraszam zatem za bałagan. Klimaty nadbużańskie sa mi szczególnie bliskie. pozdrawiam!!!
Ekran z cisa (jego szerokość) można utrzymać pod kontrolą poprzez cięcie. więc pewnie by się zmieścił. Ale co to jest ta kostka? Chodnik? Od chodnika chcesz zasłonić? Bo nie rozumiem chyba
OK, zajrząłam na plan i już rozumiem. Ekran na ścianie domu, tak?
Witaj, akselku
Fajny pomysł z ogrodem w stylu wiejskim
Pewnie chętnych do pomocy w jego urządzeniu znajdziesz tu mnóstwo, jednakże powinnaś założyć wątek w dziale "projektowanie ogrodów".
Wizytówkę założysz póżniej, jak już ogród ten będzie istniał
nie wiem, jak się przenosi wątki, zapytaj na priv Danusię (Ogród nie tylko bukszpanowy) albo Ronina (trzeba go poszukać w sprawach technicznych).
Strasznie czekam na ten Twój wiejski ogródek (po cichutku ci zrdadzę, że taki własnie ogródek tworzę opo maleńku w pewnej nadbużańskiej wsi).
Próbowałam kiedyś walczyć ze ślimakami za pomocą piwa. Bardzo mało skuteczne się to okazało. Nie wiem, skąd to przeświadczenie, że ślimaki lubią piwo - moje nie lubiły Absytynenci
Nie mam pojęcioa, co Ci zżera piwonie. U mnie różne rosliny żre opuchlak, ale piwoniii chyba nie rusza - woli inne przysmaki
Dziękuję Bogdziu za zainteresowanie moim problemem i wizytę w moim wątku
Wioloktrotnie spacerowałam po Twoim pięknym ogrodzie. Podziwiałam jego piękno i zazdrościłam tej przestrzeni. No i tych ptaków i innych żyjątek
Wracając do mojego ogrodu - no właśnie miałam nadzieję, że uda mi się tego wielkiego szmaragda pozostawić, ale powoli oswajam się z myślą, że nie będzie to możliwe.
Od strony widocznej na zdjęciach jest piękny (jak i pozostałe drzewa), ale od drugiej strony, tej stale zacienionej - dość wysoko podeschnięty.
Tak to jest, jak się ma małą działkę i sadzi silnie rosnące drzwa
Wczoraj poeksperymentowałam
Z zakupionego w formie krzaka cisa zrobiłam prawie kulkę (prawie, bo narzedzia odpowiedniego nie mam, sekatora musiałam użyć). Z tego, co obcięłam, zrobiłam sadzonki.
Wszelkie źródła podają, że nie robi się sadzonek z cisa w okresie wiosna - lato, ale co tam
Albo się uda, albo nie - miałam dwa wyjścia: ścinki wyrzucić, albo spóbować ukorzenić.
Czy ktoś może rozmnażał cisa z sadzonek? i czy udało się?
Niejako "z rozpędu" zrobiłam też sadzonki z trzmielny.
Wiem, Danusiu, że juz w swoich ogrodach nie sadzisz nutkajskiego, bo się sypie (gdzieś o tym pisałaś), ale ja ze starych czasów mam nutkajski (ma pewnie ze 20 lat) i bardzo zdrowo wygląda.
Natomiast trzeba przyznać, że to jest duże drzewo, dużo miejsca potrzebuje. Ale na dużym trawniku, jako soliter - piękny jest