Witam Serdecznie w temacie palm. Niedawno posadziłem Trachycarpus fortunie (z wykształconym średnio systemem korzeniowym ) w ogrodzie do gruntu, inspirowany właśnie tym samym miejscem w Anglii jak sądzę co zdjęcia powyżej (Okolice Hyde Park ).Zaintrygowało mnie to , że skoro tam mogą rosnąć to czemu nie tu w Polsce. Po sprawdzeniu strefy klimatycznej okazało się ze jest szansa iż w północnym rejonie kraju skąd jestem , jest to możliwe gdyż morze którego bliskość jest dużym atutem , złagadza klimat zarówno zimowy jak i zbyt mocno upalny Wiec teoretycznie wysnułem iż jest możliwość ze wytrzyma i przeżyje a być może i urośnie.
Wsadzając do gruntu sprawdziłem ziemie wizualnie iż nie jest ona gliniasta ubita i mokra jest można by rzec zwykła ziemia w rozumieniu braku przesady z nawodnieniem i wysuszeniem , jest tak pomiędzy. Z racji okresu kwiecień - maj i istniejących przymrozkach nocnych przed zasypaniem palmy ziemia i w zamyśle zimy która być może jeszcze nadejdzie w formie jaka pamietam z dawnych lat , otoczyliśmy ja styropianowym ściankami o grubości ok 7 cm po bokach oraz położyłem ciemno agrowloknine przeciw chwastowa na górę i przysypiałem ziemia.
Jako ze jest to moja pierwsza palma , pewien dreszczyk obserwacja częsta gościła i gości gdyż zależało mi by mieć w ogrodzie palmę. Ze wstępnych obserwacji na szczęście palma ukazuje przyrosty liści nowych i nie widać śladu czegokolwiek złego. Liście nie schną nie żółkną , na razie wszystko rozwija się jak inne sadzonki innych roślin przyzwyczajonych do naszego klimatu. Zamieszczam zdjęcie na razie będąc optymistą czego i Wam drodzy odważni życzę i liczę że ktoś jeszcze napisze o swych doświadczeniach w kwestii palm.
Z Pozdrowieniami. Artur
I aronia juz kwitnie u mnie moze za dwa tygodnie bo eMuś tak przyciął , że same konary zostały ale żyje
Robisz soki z aronii? Ja robiłam ale co z tego jak nikt nie chce pić to takie cierpkie w smaku.
A może masz jakiś ciekawy przepis jak to przerobić?
Oczko oczku nie równe. Moje ma ok 16 tys litrów. Pompowanie na 2 pompy na szczęście nie jest mokro więc też wszystko podlewalam szczególnie brzozy i tuje przyjmą każda ilość wody. Latem też dolewam wody ale nie podmieniam.
Mam nadzieję,że będzie 2 lata spokoju.
Aktualnie kwitnie kalina i jarzębina. Coraz bardziej cenię białe kwiaty, kiedyś szukałam mocnych czerwieni, a teraz odwrotnie, krzykliwe barwy trochę się przejadły.
W temacie koloru, poniższa rabata ma mieć biały jako przewodni. Narazie widać tylko wierzbę Hakuro, ale już wychodzą hosty wokół magnolii. Turzyce wciąż jakieś niewyraźne, bo przesuszone, ciekawe czy się otrząsną. No i przede wszystkim to tutaj posadzone zostały liliowce Arctic Snow. Zobaczymy na ile są zbliżone do bieli.
Oby zdrowie, a reszta to rzecz nabyta .. ale ogrodu byłoby żal.. wiec walczymy.
Maj to zieleń i kolory i jeszcze brak tego bałąganu na rabatach ..
Dziś z eMem szukałam miejsca pod ...rabatkę Oj przydałaby się tu mądra głowa do pomocy Nie chcę burzyć proporcji ,a mam sporo rzeczy do przesadzenia, żal wywalić. Miejsca na bylinki brak, bo wszystkie krzaki i drzewa się rozrosły..
Nie mam czasu ale burzę mózgów bym wrzuciła na forum.
Dziś hosty żółte , oczywiście nie wszystkie, bo .. ale trudno nimi się nie zachwycać .. ta faza jest najpiękniejsza.
Foto Muminek
Foto ja ... chyba pierwsze lepsze Uczeń przerasta mistrza ..ha .ha .ha
Hm... w sumie jest. Choć zawsze mnie zastanawia ile roślin z tej listy jest dostępne w szkółkach i występuje w ogrodach. Ot choćby róża pomarszczona czy irga błyszcząca. Ale jakby nie było to kolejny argument, zeby tej czeremchy do ogrodu nie zapraszać.
Czyli kolejny minus- chyba decyzja podjęta. Dzięki Madziu- zawsze lepiej nie posadzić niz później męczyć się z karczowaniem.
Tej piwonii, w jej nie najświetniejszym przecież czasie można przyglądać się cały dzień. Rozpoczyna się spektakl, święto u mnie.
Fotki z okolic warzywnika, w którym teraz najwięcej się dzieje, chociaż fotki tego nie dokumentują należycie.
Cudowna wiadomość po dwóch latach. Dzielony i przeniesiony w nowe miejsce Cypripedium formosanum ma się doskonale, w pięciu nowych życiach i nawet zakwitnie. Mnie do szczęścia niewiele więcej potrzeba. Wszystkie z moich przesadzanych i dzielonych storczyków mają się dobrze. A nawet lepiej.
Bardzo lubię cebulowe rośliny, czego chyba nie widać w moim ogrodzie,na dużej powierzchni łatwo je przeoczyć. Z roku na rok mam ich coraz więcej, a apetyt rośnie. W tym roku miejsce nr 1 zajęły hiacynty. Dorodne, piękny kolor a zapach z tych 9 sztuk roznosił się w promieniu 5m.
Wszystkie pojadą na działkę i będą się pięknie wysiewać...
Dokupiłam dzisiaj szałwie omączone i też mam nadzieję na nasionka ...
Dzisiaj stara piaskownica zmieniła się w mikrusi warzywniczek. .. I doszły 3 porzeczki, 2 białe i jedna czarna.
Jeszcze muszę dorwać gdzieś szałwie Caradonny z 10 szt i będzie git na ten rok. Z tym wszystkim co wysiałam i co mam nadzieję mi pięknie wyrośnie i nie pokona ich susza to będę zadowolona.
Wiele roślinek będę miała do przeniesienia na nowe miejsca po skończeniu budowy, więc na razie wystarczy dokupowania.
Zrobiłam oprysk na bukszpanach, za 2 tyg.powtórka.
Moja piękna Edenka i Ballerina już w pączulach
Ballerina nieźle się zasklepiła po złamaniu.