Monia miejsca masz dużo ,więc możesz kupować …..skuś się
powiedz mi ,czy klonik ode mnie żyje ?
mój od Ciebie -coraz większy -piękny jest
widzisz tu na dole skalniaka po prawej stronie
pamiętasz jak się on nazywa ?
tu na pierwszym planie
może na takiego się skusisz ?
nazwa teraz mi uciekła ….ale sobie przypomnę
Buziaki
Teraz Ewuniu chociaż troszkę popadało to nabrało takiej świeżości, chociaż niewiele tego deszczu, ale zawsze coś... zielone szafirki przez przypadek kiedyś wrzuciłam do koszyka z zakupami, fajne są, ale nie rozmnażają się w takim szybkim tempie co te zwykłe...
Dzień dobry, szanowni Państwo. Znalazłem dziś wyrzuconą różę która wyglądała tak jak na zdjęciu. Zabrałem ją, przyciąłem i włożyłem do wody. Jutro planuje ją wsadzić do gruntu. Moje pytanie brzmi czy ta róża to róża szlachetna czy dziczki? Wydaje mi się ze pędy rosną powyżej miejsca szczepienia, ale mogę się mylić. Zaskoczyła mnie długość pędów (róża pnąca?). Byłbym wdzięczny za poradę czy warto to w ogóle sadzić.
Elewacja jest idealnie taka jaką chciałam Effcia
Niestety komina i dachu my nie wybieraliśmy... nie podoba na się ta kolorystyka, ale za ileś lat mamy plan na wymianę dachu i komina na antracyt
No takiej fotki jeszcze nie było
Dzięki za pochwały
Jeszcze lubię to ujęcie...
Tam gdzie zaznaczone będzie przyszły taras
Madziulka te niebieskie szafirki nie do zajechania, szybko się rozmnażają, z tymi zielonymi to inna bajka, oj nie chcą w takim tempie przyrastać niestety, a chętnie bym ich miała więcej...
a tu brunerka w zbliżeniu... jak będziesz chciała, to siewki mam
Kasiu
porządek jak w pudełeczku powiadasz
aż tak dobrze ,to nie jest ,ale powolutku porządkuję -...mam dziwny charakter -bałagan doprowadza mnie do szewskiej pasji ….. nie jest to dobre niestety
bo czasem padam na pysk ,ale póki nie zrobię ,tego co sobie postanowiłam,to nie siądę
for you -
ja sprzątam ,eM bałagani prace nad podestem trwają
tu nie wiem co zrobić -czy dać płyty z chodnika do podestu ,czy po prostu posiać trawę
Buziaki
Córka mu kupuje specjalną mąkę na pizzę. I za każdym razem ma cienkie ciasto, nie takie jak buła.
Zbyszku, deszcz był w planie, przesunęła się godzina. A my już byliśmy na wylocie.
Nam nic nie jest. To było tylko 50 metrów do samochodu. Zdążyliśmy na czas.
Udało się w dobrym czasie posadzić i selery i por, i sprawdzić, że wzeszła marchew i buraczki. Następnym kursem wystawię dalie w donicach na pole, w szklarni luźniej będzie.