red lucky (ani red ani lucky):-/
susan
ricky, ricky
Pąki całkowicie przemarzły w: heaven scent, genie, black tulip, cleopatra, march til frost, red heart, alexandrina, satisfaction, daybreak, fragrant cloud, rustica rubra
Witaj w klubie padniętych po weekendzie
Te nasze Męże to jednak dobre chłopy. Mój też dzielnie walczył cały weekend, aczkolwiek my zajęcia mieliśmy różne
No ale sama bym placyku nie położyła
Anula - to i dobrze, bo jam niepaląca i niepijąca; tylko książek trochę nadużywam (ot taki jeden mały nałóg). A rzeczywistość oswajamy i staramy się znośniejszą uczynić. Pomimo wszystko.
Asiu - też do takiego wniosku doszłam. Kuba jednak wymiękł pod moim ciężarem.
Jutro wybieram się do Londynu. Coś czuję, że toń Tamizy da mi w kość.
To pokłosie moich wygłupów.
Był room, cygaro, wygrzewanie się w słońcu i Kuba.
Pytanie tylko: Jak Kuba to znosi? Czy aby mu nie za ciężko?
Kuba wygląda na przytłoczonego:
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję za troskę Aniu. Pilnuję się. Sama nigdzie nie chodzę. Do ogrodu jestem zawożona i pomoc jednocześnie mam. Tylko ciepłych nocy nie mam. Ciągle noc w okolicy zera. Prognozy takie do maja. Szok jak nas trzyma to zimnisko.
Nawet szans na majówkę nie ma w takiej sytuacji. Również życzę Wam odporności na wszelkie niedogodności.