A tak wygląda dosiewka trawnika podczas realizacji na "psim" teranie po wykarczowaniu miliona mniszków. Boję się robić oprysku na dwuliścienne ze względu na psa więc chwaściory szaleją jak tylko człowiek na chwilkę odpuści...
Najgorsze to jest to, że to teren przy tarasie, na resztę ogrodu nie wypuszczamy pieska, bo szaleje przy ogrodzeniu jak tylko ktoś lub coś pojawi się na horyzoncie...a ma problem z serduchem nie może się za bardzo ekscytować... Weterynarz nakazał, abyśmy oszczędzali mu zbyt dużych szaleństw!
Zdjęcie źle zrobione w słońcu