Hejka Kasiu
Robi się bogato, ale ta susza! już zmieniłam datę.
Buziaki.
Wczoraj po koszeniu, jakby wszędzie taka trawa była, byłoby ok, niestety w innych, pod świerkami i sosnami mam łyse placki ziemi, a właściwie piachu.
Musiałoby się lać 24 na dobę, niestety nierealne.
Kasia, ona nie zimozielona, ale długo kolor trzyma. Bardzo szybko rusza wiosną po cięciu, mnie się one bardzo podobają.
w maju już takie są
to w innym miejscu z piwoniami i rodkami
są porozrzucane po całym ogrodzie
tu z azaliami
Ja mam tak samo z większością roz
Po tym marcowym mrozie okazuje się ze powinnam ściąć do zera bo jakieś nekrozy powlazily
A te tulipanki co wyglądają jakby uciekły to najładniejsze pamiętasz odmianę ?
Następna porażka - magnolie. Z 5 sztuk jakie mam kwitnie ładnie tylko 1, gwiaździsta. Dwie po całości zmrożone. Na 2 jeszcze czekam. Jeden z krzaczków to taki 2 metrowy. I normalnie to on nigdy nie cierpiał. Zawsze gwiaździstą mroziło. A teraz... Bardzo mi go szkoda (
Zostały 2 magnolie w pąkach. Czekam.
Teraz z serii porażki
Rabata przed domem. Tulipany są w wysokości może 15 cm a powinny mieć 40. Nie wiem dlaczego. Czy za mało wody było w zimę - śniegu zero przecież. Czy może wahania temperatury - długo ciepło a jak już wzeszły to przez tydzień w nocy na minusie. Nie wiem. Dodatkowo 2 róże bardzo mocno przymroziło. Z pięknych krzaków mam dosłownie po 1 kikutku. Wątpię, aby się w sezonie zreanimowały ale na razie zostawiam.
I dla ludzi o mocnych nerwach ilość mszyc mnie powala. Są wszędzie. Każda róża, każda kalina i klon nawet. Ręcznie nie daję rady. Dziś może zrobię napar z wrotycza bo już mnie coś trafia.
w kółku są ale marne w tym roku, nie ma się czym pochwalić. Strasznie niskie je mam. Za mało ich - jednak min. 500 musi być, aby robiły odpowiednią masę. I nie ten kolor na środku co chciałam. Sama oceń.