Grzesiu ona ma takie opadłe liście ja ją lubię za to że rośnie w najgorszych warunkach
Sosna himalajska jest zawsze piękna dzięki swoim długim miękkim igłom
i niesamowitym szyszkom
Dzisiaj podlewałam wodą ze studni warzywnik. Groszek, bób, marchew i rzodkiewka wykiełkowały. Przy okazji podlałam czosnek i borówki. Kancikowałam kręgi wokół drzewek w sadzie i ziemia jest sucha jak pieprz. W poniedziałek ma padać, ale już ogłaszają wiosenna suszę. W niektórych miejscach w Polsce od miesiąca nie padało.
Nie chce mi się wykopywać tulipanów w czerwcu. Na rabatach mam wtedy taki busz, że poniszczyłabym inne nasadzenia. Trzeba się chyba pogodzić, że albo się corocznie dosadza cebulki, albo w kolejnym roku rosną mizeroty, które zanikną. Te współczesne cebule nie maja takiej mocy jak te sprzed lat. Druga sprawa, że my tak do końca nie pozwalamy tulipanom spokojnie zasnąć, czyli zaschnąć. cebula wzmacnia się poprzez konsumpcje substancji odżywczych z łodyg i liści. A ten stan przejściowy nie wygląda najlepiej. Może zbyt wcześnie się wyzbywamy tej części nadziemnej?
Jeszcze jakieś wyłażą. Jesienią nie dosadzałam żadnej tulipanowej cebulki.
Miejscóweczka gotowa. Dół wykopany. Powstrzymały mnie jedynie zapowiadane u nas przymrozki we wtorek. Nie chcę żeby ścięło kwiatki bo już się fajnie rozwinęły. Wytrzymam te kilka dni .
Molinie Variegata kupiłam na półcieniste miejsce. Ona niestety podobnie jak rozplenice, dosyć późno startuje, ale z szafirkami w duecie byłoby to pożądane.
Na najbardziej nasłonecznionych miejscach eksperymentuję z seslerią. Kiedyś miałam w takich miejscach kostrzewy, ale zbyt szybko się starzały. Stipa jest niezawodna na słonecznych stanowiskach, ale ona dosyć wysoko rośnie.
Na zdjęciu po prawej są seslerie;
Popatrz- to jest miejsce, w którym teraz jest szafirkowa rzeczka (początek lipca)
Ha, ja mam teraz zapasy drożdży na 10 lat Nabyłam na all… cały kilogram W życiu nie miałam tyle drożdży na raz Ale też nigdy nie podejrzewałam, że może ich zabraknąć...
Agnieszko (Napia), ja nie przepadam za ciemiernikami. Kwiaty mają piękne, ale w większości główki zwieszają w dól, a ja lubię podziwiać kwiaty. Żeby było ciekawiej to dzisiaj przyjechało 5 róż Vanilla. Już moczą nóżki
Elu (ElzbietaFranka), ja tez mam kilka takich trudnych róż. Przycięłam je w tym roku na jeżyka i zobaczymy co z nich wyrośnie. róże mocno przyspieszyły.
Irenko (Milka), ja kilka moich niesfornych też obcięłam na jeżyka.