Dwa ogrody
22:53, 07 kwi 2020
Małgoś, fajnie Cię widzieć. A ja od Madzi wiem, że u Was wszystkich też jest ok. co mnie cieszy.
Gdyby nie ogród... to nasze szczęście na dziś, ale także konsekwencje wcześniejszych wyborów życiowych. Po przeszło trzydziestu latach w lesie trudno by było nam teraz żyć w mieście, w bloku. Jest ogród, są zwierzaki, są plany na jutro, pojutrze i to pozwala m.in. zachować pion i nie ulegać depresji, lękom, które potrafią podstępnie szarpnąć człowiekiem.
I nie trzeba codziennie jeździć po świeże bułeczki...