Spróbujemy posunąć się dalej?
Będę do Ciebie wpadać, ale nie obiecuję że regularnie. W razie gdybyś traciła cierpliwość , daj znać żebym zajrzała.
To co jeszcze tak na szybko mi wpadło. Chociąż może lepiej żebym się odczepiła od tego. Ale jak juz zaczełam się czepiać, to się czepiam.
Rabata przy podjeździe z Chopinami- róze , lawenda, ostróżki. Widze jeszcze tam jukki i chyba miskanta chińskiego, tak?
Dobry układ, fajny, choc nie wiem czy nie będzie brakowało czegoś mocniej zasłaniającego od sąsiada.
Ja bym tylko wywaliła stamtąd jukki- wszystko jest tam miękkie, może na siebie zachodzić, a te jukki sztywne, jakby z innej bajki. Jak kwitną są ok, potem trochę się gryzą wg mnie.
Za to, jeśli masz tam miejsce, można powtórzyć gdzieniegdzie motyw miskanta. nie wiem jakiego masz, ja bym radziła któryś z drobnolistnych, żeby nie był przytłaczający- np Graciallimus, albo Morning light.
Wpleć go miedzy różami, co jakis czas. da się tak?
A jukki- chyba na któryms zdjęciu widziałam że dalej, za rózami sa tuje w szpalerze. Może przed nimi zmieszczą się jukki? Można je posadzić po kilka - 3, 2 ,1 szt, a między te grupki dać jakąś fajną niższą trawę która zmiękczy ciut te sztywności- np kostrzewę April Green czy kostrzewę owczą