O Elu świetnie chcę kupić tiarellę sugar and spice i myślałem o jarzmiankach ale mają dość drogo to może jakieś krzewy liściaste wezmę.Podoba mi się pęcherznica bordowa (chyba kalinowa)
Karolinko dziękuję .Nawet ładnie mi rośnie ta horttensja dębolistna .
Moja rośnie cały czas na pełnym słońcu ( jeżeli ono jest oczywiście )
I daje dobrze radę.
W upały trzeba ją podlewać i tyle.
Ja ze swojej jestem bardzo zadowolona.
Piwonie startują. Mam ich może z 10. Lub ponad.
ale jak dotąd kwitły mi 3.Może w tym roku więcej mi zakwitnie ?
Berberysy też
Hosty też idą do góry Niektóre jeszcze śpią .
Kasia nie ma za co
u mnie też zimnica okropna -w czapce ,szaliku i kurtce zimowej odżywiałam te moje cisy -i to w takim tempie ,bo mi się nie chciało robić w tym zimnie
fotki też zajęły mi może z 5 minut teraz więcej wstawiania i przycinania niż samego cykania ( ale mi się rymowanka utworzyła )
Buziaki
o tu przy rabacie -darń po kancikowaniu- też rozwaliłam wertykulatorem i tylko wygrabiłam -taki trawnik na leniwo tworzę
koniec fotek
Ja też mam migdałka, w wersji na pniu . I lubię go . Odkąd tnę go na krótko zaraz po kwitnieniu przestał chorować.
Asiulka, ładna ta wiosna u Ciebie. Moich host ze świeca trzeba szukać albo na dotyk .
te listeczki hostach - co to? chwast? też mam takie i nie wiem co to?
Widziałam W stipach i w ilościach bogatych. Widok nieziemski.
Szachownice perskie też masz?
U mnie kolejny rok same liście będą. Wydaje mi się, że te zalążki kwiatowe mogły zmarznąć.
Wysiałam tytoń ozdobny.
Pomidory mogłabym już do szklarni sadzić, gdyby nie te spadki temperatury w nocy.
Pomidory do gruntu mają dopiero przylistki. I to jest fajny plan, bo mam w miarę luźny parapet.
Groszki ozdobne w szklarni prawie wszystkie wyrosły. Mogłabym je już przesadzać do gruntu i do donic ale będą małe zmiany przy kąciku wypoczynkowym.
Susza potworna, powinnam codziennie podlewać rabaty.
Migdałka kiedyś kiedyś dawno temu też miałam.. w formie krzaka ..po jakimś czasie zaczął wypuszczać całą masę takich dzikunów od korzenia na początku to wycinałam ,ale koniec końców był taki że pożarły migdałka ..a szkoda bo urocze ma kwituszki
Dla Kasi Mrokasi
trawnik -a raczej jego kawałek równany i robiony w zeszłym sezonie jesienią za pomocą wertykulatora
tu widać część zrobioną i część byle jaką
i tu też widać różnice -kawałek równanego i sianego i pozostała część do zrobienia ( przy okazji widać bałagan )
idealny nie jest ….w dodatku nie skoszony i nie odżywiony
a tu moje marne żółknące cisy -dostały dziś magicznej siły i dolomitu ….powalczę o nie do jesieni ….
Angelika fajnie ,że jesteś .....dziękuję za tyle miłych słów ….i masz rację -długo trwa, ta moja droga do wymarzonego ogrodu ,po kilka razy przerabiam wszystko ….i wiecznie mam plany co jeszcze zmienić ….
...chociaż teraz bardziej skupiam się na drugiej części -na tej pseudo-starej tylko zmodernizowałam troszkę skalniak
cieszę się ,że właścicielka tak pięknego ogrodu mnie chwali miło mi bardzoooo
parę fotek świeżutkich zostawiam
Piękna radosna, żywa i bardzo kolorowa Aniu ta twoja wiosna.
Hiacynty śliczne.
Forysja z daleka zachwyca.
U mnie się nie przyjęła
U ciebie też tak zimno ??