Dokładnie Wiosna w ogrodzie musi mieć magnolię. Ty masz przepiękną Pirouette, kusi mnie na równi z Lennei Alba, może dla obu znajdę miejscówkę
Mróz musnął mi Alexandrinę, na zbliżeniach widać nieco brzydkiego brązu. Szczęśliwie dużo pąków było jeszcze nie rozwiniętych.
Alexandrinę coraz trudniej objąć w całości, Stellata byłaby większa, ale ma tragiczną miejscówkę. Podejmiemy próbę jej przesadzenia, oby się nie obraziła
Agania skutecznie zaraża rarytasami, jakie okazy posadziłeś? Mnie Lennei Alba kusi
Dobrze, że miały nieco opóźniony start... mrozy musnęły jedynie Alexandrinę, Stellata w tym roku idealna. Suzan jeszcze w pąkach, muszę wkrótce obfocić
Przy swojej gwiaździstej postawiłam krzesełko w celach aromaterapii i ... robienia zdjęć
Gwiaździsta pachnie obłędnie, Alexandrina prawie wcale.
Już sama nie wiem, czy na pierwszym miejscu są u mnie magnolie czy derenie kousa Może lepiej przypisać kwiecień magnoliom a maj dereniom
Mam trzy egzemplarze, dwa jako solitery na malutkich rabatach i jeden ukryty między dereniami, sosnami i hortkami.
Ty fotki z zeszłego lata, nie mają obwódek tylko niskie rośliny towarzyszące
Piekna ta kalina
Mam ją w koszyku od 2 tygodni, ale jak patrzę na to zdjęcie to mam obawy że ona szeroka jednak będzie i powstrzymuję się przed zakupem. Myślę intensywnie co by tu oddać w dobre ręce.
Sylwia nie ma mowy bo tam sucho i gorąco - wystawa południowa i żar z nieba, wszystko się gotuje... A iglaki świetnie sobie radzą.
To moje pamiątkowe nasadzenia - to fota z 2013 r - nawet jak robili donice to nie wysadzali iglaków
Byłam wczoraj u ogrodnika. Pory i selery mają być ok. 10 maja. Trochę późno. Poszukam w innych miejscach.
Energii starczyło mi jeszcze na omiecienie wnętrz, potem zaległam na hamaku.
Piękna była ta wczorajsza sobota.
Z nieprzemyślanych nasadzeń miałam świerki kłujące. Jeden został ścięty na drzewko świąteczne dla sąsiadów, jeden wydałam dosyć wcześnie, a trzeciego mocno tnę.
Niepotrzebnie też sadziłam mocno kolczaste oliwniki na zapłociu.
Od dwóch lat bardzo dokładnie przyglądam się nasadzeniom pod kątem ich ewentualnej upierdliwości. Te najbardziej dokuczliwe w pielęgnacji usuwam bez sentymentów.
Ciekawe jak długo poradzę sobie z cięciem tych kolumnowych jałowców? Ładne są tylko w formie cieniutkiej igiełki.
Izuniu uwielbiam tą roślinę, taka delikatna i zwiewna
Musze zdobyć białą.
Wiosna jest piękna tego roku, niestety przymrozki trochę pomieszały szyki i zniszczyły mi hortensje i trochę owocówek ale i tak zachwyca
Też się cieszę, choć po 4 tygodniach postoju pierwsze trzy dni były mordercze
Buziaki!