Po porannym spacerze i obejrzeniu fotek nowej rabaty nasunęła mi się jakże oryginalna propozycja nasadzeń Kulki cisowe 5 sztuk jako powtórzenie kulek spod domu, ławki i innych miejsc ogrodu. Zielony akcent zimą widziany z okien domu.
Na sezon letni powtórzenie między kulkami cisowymi nasadzenia spod glediczji: rozplenice, hakone i jeżówki. Na ten przekopany wczoraj łącznik koła z rabatą owalną przy tujach.
Pod tujami wyższe trawy lub coś bardziej do cienia... Temat do przemyślenia.
Na razie cieszy mnie pomysł na "łącznik" Prosty, banalny ale chyba efektowny.
Wiosna już napiera na rośliny pełną mocą - więc czas na jakieś fotki z ogrodu herbacianego w tym klimacie - no i trzeba powrzucać trochę fotki bo widzę że dużo teraz ludzi przed komputerami siedzi i ogląda. Zdjęcia dedykuję zwłaszcza tym osobom którzy mieszkają w blokach a nie mogą za bardzo wychodzić aby odwiedzać i działki swoje ze względu na panujące obostrzenia związane z pandemią COVID-19.
Na dalie to jest jeszcze czas. Jak za wcześnie wzejdą w donicach to trzeba im światło zapewnić. Ja nie mogę. Dlatego tylko jedną mam teraz w salonie na podłodze.
Akcja „Warzywnik” rozpoczęta! Pan z tartaku spisał się na medal i na „ogrodowiskowe urodzinki” dostałam piękne, równiutkie, pachnące... deski. Zgromadzone materiały:
Zerwałam wczoraj darń i połączyłam obie rabatki. Mój syn westchnął po raz kolejny. Wg niego to kółko pod drzewem było takie fajne... A teraz wyszedł jakiś "jęzor" Moje dziecię po tych przeróbkach coraz bardziej traci wenę do pomagania mi
Górny łuk widzę, że trzeba jeszcze dopracować, ale ogólny zarys jest dobry.
Chyba chcę zostawić to trawiaste przejście przy pniu sosny, tak, aby można było swobodnie okrążyć drewutnię.
Na szybko nabazgroliłam w miejsce domku zabaw ławkę i anabelki. Miałyby tu stanowisko idealne, od północy, z lekkim tylko słońcem. Zamiast ławki super byłaby proponowana przez Anitkę huśtawka. Niezależnie od wyboru (ławka, huśtawka) nie ma tam dużo miejsca na nasadzenia. Gdyby były to dwie anabelki, po kilku latach spokojnie wypełniłyby całą przestrzeń po bokach siedziska.
Wczoraj ściągałam darń, rabata faktycznie powiększyła się, ale nie jest olbrzymia. Na szczęście Powtórzę nasadzenia spod glediczji, bedzie spójniej.
W zeszłym roku testowałam, czy my w ogóle korzystamy teraz z tego domku. Dzieci wyrosły więc wcale. Jacek rzadko, raz na dwa trzy tygodnie wyjdzie na "wieżę" od zjeżdżalni aby posiedzieć. Ja może raz leżałam w domku z książką. To nie jest konstrukcja wygodna dla dorosłego człowieka. Niestety. A bez schodków wejściowych trudno byłoby tam się dostać.
Bardziej kusi mnie wykorzystać ten podest (podłogę domku) na stolik. Brakuje mi w drewutni stolika na drobiazgi. Tak szeroki nie wejdzie (150 x 150), ale skrócony o połowę byłby idealny.
Niestety schodki są za krótkie, aby postawić wieżę solo.
Drewno ma zielonkawy nalot, ale wystarczy karcherem umyć. To solidne, grube deski i krokwie.
Temat do przemyślenia. Na razie pomaluję drewutnię i może reszta jakoś się wyklaruje
Ostatnia fotka to rabata po drugiej stronie karagany. Ten Kanzan bez palików bo nie miałam gdzie kupić.
Muszę chyba koniecznie przesadzić Pissardi (nie widać jej ale jest w rogu). Pierwotnie miałam ją zamiar zostawić w rogu ale wyciągnąć bliżej brzegu rabaty ale teraz tak patrzę, że chyba przesadzę ją nieco bardziej na lewo.
Cyknęłam szybko fotkę - tam gdzie szpadel z pomarańczowym trzonkiem. Co myślicie???
Aniu, a te liście za piwonią... co to? U mnie się takie pojawiły chyba w zeszłym roku. Zostawiłam z ciekawości co z nich wyrośnie... tylko ile można czekać cierpliwości braknie Pozdrawiam
mam 2 hortensje już na/obok tarasu w donicach. Jedna krzaczasta a druga na pniu. Myślę o mini drzewku bo... W najbliższej przyszłości tarasu nie będę przerabiać, trzeba zaciskać pasa i na razie veto od eMa usłyszałam. Muszę poczekać aż bardziej będzie się sypać, płytki zaczną odpadać to może wtedy lepszy będzie do tego czas. Po drugie potrzebuję osłonę i jakiegoś akcentu wyższego coby rurę z rynny dachu zasłonić bo mnie drażni.
Wczoraj z widłami latałam i tam albo coś w formie lizaka pasuje albo płaczące. Jak lizak to szczepiony na 140 cm. Jak płaczące to wyższe, tak 2 m. Małe, cięte lub formowane. W sumie hortka na pniu idealna. Myślałam o jabłonkach ozdobnych bo tam non stop słońce jest. Pissardi, może Adirondack (mam w razie czego) lub płacząca Royal Beauty, mam też Stewartię, mogłaby się nadać lub Parocję - też mam i szukam jej dobrego miejsca. Jak będą w donicach to takie ogromne nie urosną.
Donica 70x70 cm wejdźcie. Nawet większa 100x100 jakby schodek wykorzystać (dwa bale typu podkład kolejowy podłożyć bo tam i tak schodek w przyszłości chcę zlikwidować).
A tu bez niczego
Z drugiej strony, od tarasu mam kratkę i w donicy różę pnącą i powojnik ale nie bardzo chcą mi rosnąć. Z różą już 3 sztukę próbuję tu utrzymać. Z drugiej strony tarasu chcę też zamówić taką donicę z przesłoną do sufitu. Jeszcze nad mężem pracuję, aby tu markizę powiesić bo to też osłoniłoby od słońca a widoku nie zasłoniło.
Wertykulacja jest bardzo potrzebna. Korzeń trawki musi być wzruszony i wybrane filc siano. W zeszłym roku ze względu na suszę nie kosilismy zbyt nisko i nazbierało się dużo tego siana. więc tej wiosny eM się przyłożył i dobrze wydrapane.
U nas bardzo sucho. Dzisiaj będę musiała podjąć w zeszłym tygodniu nawiozlam róże i kwasolubnych widać że mimo przemieszania nawóz leży cały w ziemi.
Ja mam swój sprzęt, ale można wypożyczyć. Pogoda w tym tygodniu sprzyjac będzie.
Zjem śniadanie i idę popracować aby nie zwariować w tym szaleństwie epidemii.
Pogoda nie zła u nas nad ranem -2