Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Ptasi gaj

ElzbietaFranka
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 8339
Dodany 21:41, 03 kwi 2020
Basilikum napisał(a)


piekny ten widoczek Twoje oczko jest super

nie masz kompostownika, ze trawy wyrzucasz??

pozdrawiam






Iza nie wyrzucam zamawiam kontener i razem z przyciętymi tujami i jeszcze innymi zrzutami a jest tego sporo oddam jako bio. Facet wywozi do kompostowni chętnie biora.
Jestem daleka od wyrzucania. Nawet swoje bio odpady z miasta wózek na wieś do kompostownika sąsiadów też. EM ma nerwy ale jakoś bierze worki.
____________________
Ela Ela-ptasi-gaj
Milka
Img 0092.cr2

Dołączył: 23 sty 2012
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 63673
Dodany 07:59, 04 kwi 2020
ElzbietaFranka napisał(a)



Pisze do wszystkich kto ma problemy z kretami. Próbowaliśmy wszystkiego od kuli na mole, śledzi, karbid i jeszcze inne sztuczki.
Najlepszym środkiem do pozbycia się kreta to "Kretołap" Targedu który jest legalny i fopuszczalny w Polsce.
Nie będę opisywała działania dokładny opis w instrukcji. Jest to najlepszy środek dotychczas który mój eM zastosował.

W każdym razie każdego roku wiosna mieliśmy kilka taczek ziemi kreciej w tym roku zgarnęliśmy dwie kupeczki.
Ustrojstwo nastepuje wybuch i kręta zabija. Inne krety jak zobaczą (wyniuchają), że leży krecik uciekają z tego terenu.
Zaznaczam to co wyczytaliśmy, że jeden kret może obsłużyć ok 2000 m2. To nie jest tak, że dużo kopczyków to dużo krecikow.
Kończąc, u mojego sąsiada i dokoła działki zatrzecienie kretowin u mnie nie ma. Użyliśmy tylko raz petardy.

Obejrzałam urządzenie i poczytałam, dobrze wiedzieć, że jest coś sprawdzone. Kretów nie miałam 5 lat lub nawet 6, wróciły. Na razie mam na nie środki skuteczne, zastosowaliśmy i mam nadzieję, ze znowu znikną na parę lat.
Dzięki Ela.
A tą bungewilą kusisz, wychodzi, że dość łatwo można się nią cieszyć w sezonie
pestka56

Dołączył: 17 sie 2016
Skąd: między Górą Kalwarią a Piasecznem
Posty: 3656
Dodany 13:04, 04 kwi 2020 , edytowany o 13:05, 04 kwi 2020
Elu, dziękuję. Pozwolę sobie skopiować tekst i zdjęcia i pokaże znajomej. Niech się dziewczyna zakrzątnie ratuje co popsuła tą ciemną piwnicą.

Ja miskanty tnę na drobne i wrzucam do kompostu, albo na pryzmę liści. Podlane mocznikiem kompostują się bardzo sprawnie. Rzucałam też na rabatę różaną, ale to jasne i dziwnie wygląda. No i tam wolno się rozkłada. Szybciej idzie z wiórami z tartaku, a przynajmniej szybciej ciemnieją i tak nie biją po oczach.

Kretołapa stosuje też nasz znajomy. Mogę potwierdzić, że jest skuteczny bardziej od innych sposobów.
____________________
Kasia
ElzbietaFranka
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 8339
Dodany 17:12, 04 kwi 2020
Jestem na wsi i zrobiłam fotkę wiejskiej bugenwilli tak teraz wygląda.

Miluś koniecznie kup masz doskonałe warunki w twoim ogrodzie przy tarasie może się piąć.

____________________
Ela Ela-ptasi-gaj
Ania111
20190922 105826

Dołączył: 03 wrz 2019
Skąd: woj. łodzkie
Posty: 2606
Dodany 22:18, 04 kwi 2020
ElzbietaFranka napisał(a)



Niech ją czym prędzej wyciągnie z tej piwnicy,postawi w słonecznym miejscu.
Jeżeli wypuściła świeże pędy w piwnicy ok 50 cm skrócić o połowę, w ogóle przyciac o polowe wszystkie świeże pędy (w normalnych warunkach takie jak moje to przycinam w połowie lutego). Wtedy zaczynam więcej podlewać i raz na tydzień do wody daje nawóz w płynie do pelargonii.
Bugenwilli nie trzymamy w czasie zimy w piwnicy chyba że oświetlona. Powinna stać w jasnym miejscu w temperaturze ok 15 stopni.

Liście które wypuściła w piwnicy mogą oblecieć jak zobaczą słońce tym się nie należy przejmować wypuści nowe.
Moja ma cały czas światło stoi na klatce schodowej od połowy lutego w salonie słoneczko ma jak świeci.

Jeżeli nie wypuściła żadnych nowych pedow o ile żyje to jak dostanie słońca zacznie powoli wypuszczać zielone liście. Podlać trochę aby nie przelać bo korzenie mogą zgnić jak górka nie ruszy.
To właściwie wszystko. Wystawić w drugiej połowie maja po przymrozkach na dwór i podlewać. Potrzebuje w lecie dosyć dużo wody i nawożenia aby dobrze kwitła.

Moje bugenwille rosną w donicach sporych. Wiosna wybieram przy bocznych ściankach stara ziemię i dosypuje świeżej ziemi zmieszana z granulkami nawozu substratu. Jedna nam w Wawie druga na działce.

Kasiu to właściwie wszystko trzeba ją obserwować jak ma suche łodygi to przyciąć.

Ta miastowa na balkonie



Ta to wiejska w stanie, ale głowę ma w słońcu. W altanie aby nie ziemia nie przeschla jak mnie nie ma.




Ela,

Cudo ,
Chyba się pokuszę,
Poczytam sobie trochę o tej roślinek
Bo ja mam problem z miejscem do zimowanie
Ale efekt jest " łał "
____________________
Ania Spelnione marzenie
ElzbietaFranka
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 8339
Dodany 22:36, 04 kwi 2020 , edytowany o 22:38, 04 kwi 2020
U mnie bugenvilla miejska zimuje na nie ogrzewanej klatce schodowej która jest oszklona więc światła ma bardzo dużo. Jsk sprowadzam ją do domu też późno balkon mam oszklony więc dopiero mróz ok 19 stopni może ją zmrozić. Po zabraniu opada z liści całkowicie. I dopiero ok połowy stycznia zaczyna wypuszczać nowe. W zimie podlewam bardzo mało.

Bugenvilla wiejska zimuje też w jasnym pomieszczeniu prawie nie ogrzewanym. Muszą być duże mrozy to centralne się włącza temperatura ok 15 stopni podlewam raz w tygodniu. W tym pomieszczeniu mam wszystkie kwiaty tam juki, grudzień, kaktusy, drzewko oliwkowe, hoje i jeszcze inne tam świetnie rosną.
____________________
Ela Ela-ptasi-gaj
Ania111
20190922 105826

Dołączył: 03 wrz 2019
Skąd: woj. łodzkie
Posty: 2606
Dodany 22:46, 04 kwi 2020
Elu ,


No piękna jest ,
Co tu dużo pisać,

Muszę przemyśleć to zimowanie
Na klatce nie mam niestety światła
____________________
Ania Spelnione marzenie
ewsyg
Img 0907

Dołączył: 17 maj 2013
Skąd: Jura
Posty: 9569
Dodany 00:51, 05 kwi 2020
Elu, nie wiedziałam że masz takie duże i ładne oczko wodne. Ja w tym roku będę pierwszy raz robić wertykulację, ale jeszcze nie mam sprzetu
ElzbietaFranka
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 8339
Dodany 08:35, 05 kwi 2020
ewsyg napisał(a)
Elu, nie wiedziałam że masz takie duże i ładne oczko wodne. Ja w tym roku będę pierwszy raz robić wertykulację, ale jeszcze nie mam sprzetu




Wertykulacja jest bardzo potrzebna. Korzeń trawki musi być wzruszony i wybrane filc siano. W zeszłym roku ze względu na suszę nie kosilismy zbyt nisko i nazbierało się dużo tego siana. więc tej wiosny eM się przyłożył i dobrze wydrapane.
U nas bardzo sucho. Dzisiaj będę musiała podjąć w zeszłym tygodniu nawiozlam róże i kwasolubnych widać że mimo przemieszania nawóz leży cały w ziemi.
Ja mam swój sprzęt, ale można wypożyczyć. Pogoda w tym tygodniu sprzyjac będzie.
Zjem śniadanie i idę popracować aby nie zwariować w tym szaleństwie epidemii.
Pogoda nie zła u nas nad ranem -2

Pozdrawiam i zdrowia wszystkim zycze

Zrobione wczoraj rosną w słońcu to kwitną.

____________________
Ela Ela-ptasi-gaj
ewsyg
Img 0907

Dołączył: 17 maj 2013
Skąd: Jura
Posty: 9569
Dodany 15:35, 05 kwi 2020
Ela, długo masz barwinka ? Ja mojego szybko wykopałam, był okropnie ekspansywny. Mam go w doniczce i szukam dla niego nowego miejsca gdzie będzie mógł poszaleć. Ma bardzo ładny kolor kwiatków. Może w tym tygodniu uda mi się wyciągnąć męża po wertykulator. Ja nie odczuwam niedogodności pandemii. Do pracy muszę chodzić. Moje życie nie uległo dużej zmianie. Współczuję ludziom, którzy muszą siedzieć w domu i pozostaje im spacer po chodniku. Teraz tym bardziej docenimy nasze ogrody.
Jeżeli chodzi o różę Rhapsody in blue to z mojej jestem bardzo zadowolona. Wydaje mi się, że w niektórych różach wszystko zależy od sadzonki. Zrobię dzisiaj zdjęcie to zobaczysz jak ja ją tnę.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies