Magnolia zmieściła się bez problemu zajęła środkowe, wirtualne miejsce po środku auta, między siedzeniami, donica z przodu, a z tyłu dziewczyny miały małpi gaj
Teraz kilka zdjęć z moich ogrodowych wypocin.
Rabata przed domem.
Róże i rododendony żeby zawsze coś kwitło i zimą też będzie zielono.
Rabatka różana prowadząca do tarasu.
Teraz jest trochę inna i jeszcze przejdzie kilka zmian. Magnolia, która rosła na rogu okna kuchennego musiała z tego miejsca zniknąć, bo targał nią wiatr w te i we wte a one tego nie lubią. Jej liście zaczęły wyglądać strasznie a niektóre wiatr oberwał, do tego zachciało jej się kwitnąć. Przeprowadzka ta była więc trudną decyzją, ale stwierdziłam, że nawet gdyby jej kwiaty opadły to i tak wyjdzie jej to na zdrowie.
Na zdjęciu widać i zniszczone liście i pączka, który na razie jeszcze jest, a od przesadzenia 4 dni.
A oto mój niby skalniaczek.
A irysy oszalały, zaraz po rozsadzeniu z donicy zaczęły kwitnąć - mają osiem łodyżek z kwiatami.
A na koniec różyczka Double Delight dla wszystkich odwiedzających.
ostnice nie wytrzymają. Możesz je wsadzić a na zimę wysadzić do ziemi.
Kostrzewy owcze powinny dać radę. Kostrzewy sine festuca glauca i jej wiele odmian.
Spartyna jeśli ma być wysoka.
Proso rózgowate - jakaś jego odmiana- tez jeśli szukasz wysokiego
No i molinia arundinacea- ta jest świetna z wysokich, bardzo duża, a ażurowa, uporządkowana. Piękna. Do niej możesz dosiewać werbenę bonariensis.A wiosną wyciagać z ziemi cebulowe w małych doniczkach,wsadzać i wysadzać jak przekwitną.
Pokaż donice, pokaż.
Choć pewnie nie zobaczę , dopiero jak wrócę z urlpou ( rano wyjeżdżamy nad morze)
a tu różowe niskie Pow Wow Wild Berry w kostrzewie owczej ( tak to jedna z moich ulubionych traw). Tylko po wczorajszym grillu z gośćmi moich dzieci jest ich mniej bo ktoś sobie po nich poszedł.
Jej , po 10 zł?- ja się ciesze że po 18 dostałam. We Florialu miały być, ale nie ma, ale będą po 29, p9, na targu sasiądka widziała po 39!
Dzięki za propozycję, może dopadnę ją w Skierniewicach, a jak nie to Cie będę męczyć.
U mnie jeżówki są koło rozplenicy, na brzegu szałwi, ale rozplenice czekają na inne miejsce. Nie za bardzo chcę je ze sobą łączyć, bo rozplenice będą mocne, duże i fontannowe/przewieszające się. Ja wolę łączyć je z bardziej wyprostowanymi trawami- np z molinią careuleą, żeby trawy wzmagały kształt brył jaki tworzą jeżówki, taki pionowy, ale dodawały im jednocześnie lekkości.
Innym rozwiązaniem są niskie jeżówki i kępiaste trawy, tak żeby jeżówki tylko wychylały się z nich.Ale chyba rozplenice za mocne, chyba że jakieś słabiej rosnące odmiany
Ten ukłąd to na przemian w dwóch rzędach, prawda? Jeśli tak, to na początku jest miejsce tylko na 1 roślinę, tzn. jeden rząd i w pewnym momencie mam dodać drugi rząd, czy zostawić tylko 1 rząd do końca i pozwolić mu się bardziej rozrastać, a pierwsze sztuki przycinać?
wywala mnie z internetu co chwila. Mogę mieć kłopot znów za chwilę.
Aga sadź w zależności od tego ile masz sztuk. Optymalnie by było sadzić w takim uładzie 2 rzędów, ale zacząć od układu pojedyńczego a z czasem przejść na podwójny, jednak tak żeby te cisy nie zajmowały szerokości 2 rzędów, czyli żeby te rzędy były 'spłaszczone', czyli to_-_-_ było bardziej płaskie.
kurcze, nie jasno pisze. Łapiesz jednak?
Czyli jak już zacznę je sadzić podwójnie, to zbliżyć je do siebie? Czy coś innego masz na myśli?
Ten ukłąd to na przemian w dwóch rzędach, prawda? Jeśli tak, to na początku jest miejsce tylko na 1 roślinę, tzn. jeden rząd i w pewnym momencie mam dodać drugi rząd, czy zostawić tylko 1 rząd do końca i pozwolić mu się bardziej rozrastać, a pierwsze sztuki przycinać?
wywala mnie z internetu co chwila. Mogę mieć kłopot znów za chwilę.
Aga sadź w zależności od tego ile masz sztuk. Optymalnie by było sadzić w takim uładzie 2 rzędów, ale zacząć od układu pojedyńczego a z czasem przejść na podwójny, jednak tak żeby te cisy nie zajmowały szerokości 2 rzędów, czyli żeby te rzędy były 'spłaszczone', czyli to_-_-_ było bardziej płaskie.
kurcze, nie jasno pisze. Łapiesz jednak?
tez 'zachorowałam ' na jezówki w czerwonych i pomarańczowych kolorach.
Najbardziej marzy mi się Firebird, ale nigdzie wokół jej nie ma, spróbuje we wrześniu w Skierniewicach je dopaść.
Ale pani wykonawca z która czasem pracuję zdobyła dla mnie jeżówki, niestety bez nazw, ale w kolorach o jakich marzę.
Ma się dowiedzieć jaki to odmiany.
Może jedna z nich to Tiki-torch- ślicznie, słodko pachnie. Ale czerwona chyba jeszcze ładniejsza.
Ale ładne obrazki pokazujesz! Kokornak na drzewie, bluszcz. To fioletowe to szałwie, tak? A jeżówki z trawą, właśnie taki duet mi się podoba, ale nie wiem z czym je połączyć. Rozplenica im pasuje, ale czy ich nie zdominuje?
A ja dziś właśnie Firebird kupiłam. Jak nie znajdziesz, to mogę Ci kupić. Po dychu były.