zammówiłam kalinę wonna nana - miała być sadzonka 40-60 zm przyszło 10cm nie powiem rozczarowałam się bardzo, odsyłać nie bedę bo koszty wysyłki znowu ponosić mi sie nei uśmiecha, szybko rośnie ta kalina vczy powoli?
derenie Annys winter orange no mogą być listeczki mają urocze
Ja mam tak samo z większością roz
Po tym marcowym mrozie okazuje się ze powinnam ściąć do zera bo jakieś nekrozy powlazily
A te tulipanki co wyglądają jakby uciekły to najładniejsze pamiętasz odmianę ?
Teraz z serii porażki
Rabata przed domem. Tulipany są w wysokości może 15 cm a powinny mieć 40. Nie wiem dlaczego. Czy za mało wody było w zimę - śniegu zero przecież. Czy może wahania temperatury - długo ciepło a jak już wzeszły to przez tydzień w nocy na minusie. Nie wiem. Dodatkowo 2 róże bardzo mocno przymroziło. Z pięknych krzaków mam dosłownie po 1 kikutku. Wątpię, aby się w sezonie zreanimowały ale na razie zostawiam.
I dla ludzi o mocnych nerwach ilość mszyc mnie powala. Są wszędzie. Każda róża, każda kalina i klon nawet. Ręcznie nie daję rady. Dziś może zrobię napar z wrotycza bo już mnie coś trafia.
Mam ten sam kalinowy dylemat Moja jest tylko nieco mniej podgolona. Ścinam od lat co roku w kulę. Dzięki temu nie rozrasta się bardziej. Kwitnie różnie, czasem obficie czasem mniej. W tym roku bedzie to mniej spektakularne kwitnienie
Pryskałam decisem na mszycę kilka dni temu bo już listeczki zaczynały się zwijać.
Kiedyś nie było innych kalin tylko te zwyczajne. I tak jestem ze swojej zadowolona, że jakoś wygląda Twoja też jest bardzo ładna
Mnie zastanawia co zrobić z tą dużą ilością gałęzi, kusi mnie zredukować ich ilość. U siebie mam dylemat czy wycinać młode czy stare. Pasowałoby stare, ale one są ładniejsze niż te młode. Ty masz chyba w środku nieco mniejszy busz niż ja
Dziś poszłam zobaczyć jak się ma moja kalina opitolona od dołu w zeszłym roku, czy wogóle zakwitnie
Strasznie ją dopada mszyca i jako pierwsza nadaje się do oprysku nawet przed różami. Ma kilka kwiatków.
Jeszcze nie wiem jak do niej podejść...ale bardziej mi się podoba formowana niż puszczona na żywioł, niestety odbija się na kwitnieniu...może z czasem znajdę na nią sposób. Dzisiaj wiem że kupiłabym szczepioną na pniu.
Pod nią miałam rozplenicę, była super ale wykopałam i podzieliłam 2 lata temu i wszystko padło,bo to było zbyt późno. Więc w zeszłym roku wsadziłam nową sadzonkę rozplenicy. Mam tam jeszcze ogrodówkę ale chyba nie przetrwa i nowe plany trzeba snuć. Tymbardziej że planowałam ten kąt zagospodarować inaczej- to wiesz, bo pisałyśmy o cyprysie i cisach. Chodzi mi między tym po głowie jakaś wąska magnolia.
Mam nadzieję że wygodnie się tobie siedziało . Lubię mój taras, przeważnie tam siedzimy, czasem na ławce pod szopką. A na trawniku bardzo rzadko bo nam się nie chce targać foteli. Najczęściej tarza się po nim pies , uwielbia to.
Kalina w pierwszych latach była cała w mszycach. Już nawet z tego powodu chciałam ją wywalić. Ale teraz jakoś daje radę, Jak zauważę mszyce to czymś psiknę i jest spokój. A druga kalina, ta kwitnąca zimą i wczesną wiosną jest odporna.
Pierwsze dzwonki Bengala i pąk Vater
Kalina Mohavik
[img
Stare tulipanki
size=360x480]https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/201/2014636/original.jpg[/img]
Jolu, aż żal, że tak mało mam czasu na posiedzenie na tarasie w relaksie. Ale u Ciebie posiedziałam, bo u siebie mam tylko miejsce na trawniku, A to inne odczucie.
Widok pięknego ogrodu, budujący! Stworzyłaś piękne miejsce! Kalina widzę w rozkwicie, a ja po doświadczeniach z kulkową białą i jej mszycami, zrezygnowałam z kalin, Może błąd?